Ks. Prałat Stanisław Sudoł

Życiorys
Wspomnienia    
Nasz patron



Ksiądz Prałat Stanisław Sudoł
Życiorys Ks. Stanisław Sudoł urodził się 16 marca 1895r. we wsi Zembrza w powiecie kolbuszowskim, w ówczesnym zaborze austriackim. Był siódmym z kolei dzieckiem z ośmiorga dzieci Wiktorii Miszek i Marcina Sudoła.

Dom rodzinny ks. Stanisława w Zembrzy
Młody Stanisław wychował się w atmosferze domu rodzinnego, w którym przywiązanie do wiary, poszanowanie rodziców i oddawanie się pracy rolnej było czymś oczywistym i naturalnym. Stanisław przejawiał również zapał i chęć do nauki. Dostrzegł to miejscowy raniżowski pleban ks. Wincenty Dąbrowski oraz nauczyciel j. niemieckiego raniżowskiej szkoły ludowej Bidula. Przyszły prałat zaczął zaledwie dwuletnią edukację w rzeszowskim gimnazjum w 1907 r. Wybuch wojny przeszkodził galicyjskim gimnazjalistom w przystąpieniu do egzaminu dojrzałości. Z miasta cierpiącego niedostatek Stanisław, podobnie jak większość uczącej się tam młodzieży, zdążył się ewakuować przed jego oblężeniem.

Na wycieczce z kolegami gimnazjalnymi 1914 r.
Świadectwo maturalne uzyskał 12 września 1915 r. w Przemyślu. W tym samym roku Stanisław razem z dwunastoma innymi młodymi ludźmi, wstąpił w mury Przemyskiego Seminarium Duchownego. 23 grudnia tego roku kleryk Sudoł miał swoje obłóczyny.

Po maturze
Święcenia kapłańskie przyjął 1 czerwca 1919 r. Pierwszą placówkę swej kapłańskiej pracy, wikariat w Rakszawie, objął 16 sierpnia 1919 r. Od 1 kwietnia 1922 do 1944 roku terminował w Wiązowicy.

Ks. Sudoł z uczniami 1943 r.
Gdy bp. J.S. Pelczar w lutym 1923 r. podjął zamysł przeniesienia go na probostwo do Łomnej, wiązowniczanie nie wypuścili go z wioski. 13 czerwca 1926 nowy ordynariusz przemyski Anatol Nowak poświęcił wzniesiony przez nich kościół.

Kościół w Wiązownicy

Budowa kościoła w Manasterzu 1937 r.
W latach 1926-1932 ks. Stanisław faktycznie kierował sprawami i życiem religijnym parafii, funkcję proboszcza Wiązownicy pełnił od 2 września 1932 r. Wybuch wojny przerwał jego pracę. 20 lipca 1944 r. ks. Sudoł po 22 latach pracy duszpasterskiej w Wiązownicy, a w 25 roku swojego kapłaństwa, został zmuszony do opuszczenia swej placówki. Po kilku miesiącach został posłany na administratora parafii Dzikowiec w dekanacie raniżowskim, do której przybył w Święto Epifanii 1945 r. Przebywał z nami aż do swojej śmierci 19 marca 1981r.

Biskup Stanisław Jakiel (obok ks. Stanisław)

Nawiedzenie Matki Boskiej Częstochowskiej 1971 r.

Ks. Sudoł udzielający sakramentu małżeństwa 1971 r.

Kopcie 1971 r.

Kazanie
Ojciec Święty Paweł VI obdarował ks. Sudoła prałaturą honorową.Ostatnią bezkrwawą ofiarę Chrystusa w swym dzikowieckim kościółku odprawił 2 lutego 1981 r. Zmorzony chorobą oczekiwał na spotkanie z Panem. Stało się to w dniu św. Józefa, patrona dobrej śmierci.

Ks. Sudoł w kościele dzikowieckim 1980 r.
Ciągle żywy w pamięci wiernych - Wspomnienia Każdy dzień odsuwa nas od śmierci ks. Sudoła, a żywe obrazy Jego obecności czasami zasłania codzienność. Oświecała i unosiła wielu siła jego niekłamanej chrześcijańskiej wiary. To nam się zdarzyło, kiedyś, a także tu i teraz, poznać człowieka spoglądającego daleko dalej, w nieskończoną wieczność, który o Bogu myślał częściej niż o sobie. " Trzeba iść dalej..." przekonywałby, bo życie wędruje dalej i nie sposób żyć tylko tym, co było. Kapłan, który był zawsze blisko, jak na wyciągnięcie ręki, odszedł, by być jeszcze bliżej. Dzieje się tak dzięki tym, którzy dzisiaj robią wiele, aby znów był "pod ręką" i dzielą się z nami swoim doświadczeniem.

(Fragment referatu "Wierni parafii Dzikowiec w hołdzie Księdzu Prałatowi" wygłoszonego przez mgr A. Antosz - katechetkę ZS w Dzikowcu podczas sympozjum naukowego "Trzeba iść dalej..." w marcu 2006 r.)


Towarzystwo Stanisławowskie
W Dzikowcu działa Towarzystwo Stanisławowskie im. Ks. Prałata Stanisława Sudoła. O cele i zadania, jakie stawia sobie Towarzystwo Stanisławowskie, zapytaliśmy wójta gminy Dzikowiec Pana Krzysztofa Klechę.

Zdj. zeskanowane towarzystwo stanislawowskie
[wywiad - posłuchaj] - rozmawiała Paulina Maciąg

Wspomnienia mieszkańców Dzikowca o Ks. Prałacie
Pani Barbara Streb
Jak Pani wspomina ks. Prałata? Wspominam Go bardzo serdecznie. Był księdzem naprawdę z powołania. Czym ksiądz Stanisław zajmował się poza kościołem? Poza kościołem zajmował się pszczelarstwem. Kochał swoje "pszczółki", miał cztery ule. Cały swój wolny czas poświęcał właśnie im.

Z kim ks. Sudoł najczęściej się spotykał? Czy miał jakiegoś przyjaciela? Spotykał się z moim ojcem. Mój tato często Go woził wozem na inne parafie i na spowiedzi. Co ks. Prałat podkreślał w swoich kazaniach? Najczęściej mówił, aby ludzie żyli w zgodzie z Bogiem i Jego przykazaniami oraz, żeby się wzajemnie miłowali i szanowali. Głosił także, aby ludzie często chodzili do kościoła i przyjmowali sakramenty święte. Jaki stosunek miał ks. Stanisław do dzieci? Miał do nich bardzo dobry stosunek. Nawet gdy byli nie grzeczni on na nie krzyczał, tylko tłumaczył, że nie powinni tak postępować. Umiał się z nim porozumieć.


Co najczęściej ks. Prałat lubił jeść? O ile się nie mylę to na pewno lubił jeść własny miód z twarogiem i swojskim chlebem. Jadał też ziemniaki z kefirem. Mało dbał o siebie, żył skromnie. Dla niego na pierwszym miejscu był Bóg, na drugim ludzie, a na końcu on sam. To co dostawał w darze od ludzi bogatych, rozdawał ubogim. Pan Jan Maciąg z Dzikowca
Jeździłem z Księdzem Prałatem Stanislawem Sudołem na spowiedź po całym dekanacie w latach 70-tych. Miałem taka starą "warszawę", zawsze się pytał córki w szkole czy się kółka kręcą, bo pojedziemy na spowiedź. Był bardzo pobożnym, szlachetnym, szczerym i dobrym człowiekiem. Zauważyłem, że jak wszedł do kościoła, długo się modlił przed ołtarzem, potem szedł do konfesjonału. Zawsze były tłumy ludzi u Niego do spowiedzi i każdy wyspowiadany odchodził zadowolony. Prowadził ludzi do nieba i wierzę, że ks. Prałat jest teraz w niebie i wyprasza nam łaski Boże.

Pani Zofia Ozimek z Dzikowca
Był człowiekiem głębokiej wiary, niezmordowanym spowiednikiem, znany na okolice. Wyczuwał myśli ludzi. W każdej chwili gotowy służyć, bo to było dla Niego najważniejsze - ratować dusze ludzi. Gdy przyszedł do Dzikowca, parafianie byli zdziwieni. O piątej rano można Go było spotkać w konfesjonale. W Wielkim Poście parafianie podpatrzyli, że nawet o czwartej trzydzieści, przed Najświętszym Sakramentem adorował Jezusa, leżąc krzyżem pół godziny. Gdy się tylko dowiedział, że kto chory i potrzebuje księdza, od razu szedł pieszo, dwa a nawet trzy kilometry.

Pani Maria Lipa
Był dla mnie, był dla nas, był z nami wszystkimi. Modlitwą i szacunkiem każdego przyjął.



Nasz patron l września 2001 roku po uroczystej Mszy św., której przewodniczył śp. biskup przemyski Bolesław Taborski, nastąpiło uroczyste nadanie Zespołowi Szkół w Dzikowcu imienia ks. Prałata Stanisława Sudoła i poświęcono odsłonięty przed gmachem szkoły pomnik Patrona. Towarzyszyło temu przyjęcie nowego hymnu szkoły "Pamiętasz nie tak dawno.., który swoją treścią nawiązuje do życia tego poczciwego kapłana.

Pomnik ks. Prałata Stanisława Sudoła
Począwszy od 2002 roku w naszej szkole obchodzony są Dni Patrona Szkoły, corocznie między 16 a 19 marca. Ich datę tłumaczy dzień urodzin (16 marca) i dzień śmierci (19 marca) księdza Sudoła.

Poświęcenie sztandaru szkoły - Dni Patrona 2003 r.

Marsz Rodzinny na Orientację - Dni Patrona 2005 r.

Marsz Rodzinny na Orientację - Dni Patrona 2005 r.

Sympozjum naukowe "Trzeba iść dalej..." - Dni Patrona 2006 r.

Sympozjum naukowe "Trzeba iść dalej..." - Dni Patrona 2006 r.

Obchody Dni Patrona 2007 r.

Pola Sołtyska  Natalia Hahn  Karolina Tęcza

[NA POCZĄTEK]