~ Popołudniowa burza ~

Zahuczało niebem, zajęczało lasem
Pan Bóg pozapalał niebiańskie kinkiety
Skrzesał ogień w kuchni żelaznym obcasem
Matka Boża smaży mielone kotlety

Kiedy święta Trójca naje się do syta
I napije rajsko-jabłkowego soku
A staruszek Bozia w bajce się rozczyta
Zniknie burza z lasu i ucichnie wokół

Święci po obiedzie, ptaki drzemią w gniazdach
Brylantowe krople na liściach dokoła
Anioły ogniska rozpalają w gwiazdach
By świetliste były, gdy je noc zawoła

Ryszard Opara

 

 

 

 

 

Moon And Back Graphics

 

 

Poprzedni wiersz ] Spis ] Następny wiersz ]

 

Zapraszam na podobne strony... Ewa Białek