Pieśni ludowe na Śląsku Opolskim

 

 

 

 

 

       Poszła Karolinka do Gogolina – bis

                                                        a  Karliczek za nią jak za młodą panią

                                                       z flaszeczką wina.

 

   To właśnie w miasteczku Gogolin, leżącym przy linii kolejowej  Opole –Kędzierzyn znajduje się  - jedyny w Polsce -  pomnik piosenki , przedstawiający dwie postaci: Karliczka i Karolinkę. Mogą go podziwiać zarówno ci, którzy w tym celu odwiedzą miasteczko, jak również pasażerowie przejeżdżający tą trasą pociągami, gdyż jest on widoczny z ich okien.

Pomysłodawcą pomnika był działacz opolski Szymon Koszyk, a projektował go artysta rzeźbiarz Tadeusz Wencel. I tym to sposobem udowodnili oni, że pieśń śląska zasługuje na pomnik i jest prawdziwym skarbem kultury polskiej.

Pieśni  Śląska Opolski stanowi odrębny kulturowo region . Można go traktować jako część Polski o szczególnie osobliwych archaizmach kulturowych . Jest to obszar tradycyjnej kultury chłopskiej , co widać po po archaizmach kulturowych i gwarowych .Na tą kulturę składają się cechy reliktowe rodzime i zapożyczone . Wśród ludu krążyły pieśni , nieraz frywolne, na których spisanie szkoda było przysłowiowej „oślej skórki ‘’ .Dlatego pieśń  ludowa ujawni się piśmiennie dopiero w czasach nowych , kiedy spiszą je miłośnicy folkloru . Mniej żałowano cennego pergaminu na utrwalenie pieśni religijnych oraz kancjonałów . I tak zachował się w Archiwum Archidiecezjalnym we Wrocławiu rękopis pochodzący z XV wieku , zawierający notatki rękopiśmienne polskie niejakiego Andrzeja z Krapkowic , dzwonnika z Otmętu . Skopiował on pieśń „ Salve regina’’ .Zawiera ona archaiczne formy : obroci , ukaży , w padole słez . Unikatem średniowiecznym jest zapis frywolnej , a nawet obscenicznej pieśni karczemnej zamieszczonej w kodeksie łacińskim kaznodziei z Koźla : „Chcy ja na pannu żałować  Nie chciałat  mi trochy dać memu koni owsa ‘’. Język pieśni okraszony jest czechizmami : medu,  kahanec , przybiehł, widoczna jest fonetyka polska :dać, chciała , starł .Mówiąc o pieśni  opolskiej należy zwrócić uwagę na wiążący się z nią bardzo istotny aspekt : wielowiekowe obce panowanie na tych terenach nie potrafiło zniszczyć polskiego elementu i jego ducha patriotycznego . Lud polski przylgnął do tego , co mu jeszcze pozostało, a co nie tak łatwo odebrać , tj. języka ojczystego . Wola zachowania języka ojczystego u ludu opolskiego przetrwała wieki . Pieśni przeszły przez usta i serca wielu pokoleń . Wtedy dawały one sposobność do przeżyć patriotycznych , teraz są dokumentem polskości tej ziemi .     Pieśni regionu opolskiego są reprezentowane przez pieśni obrzędowe ,powszechne ,  zawodowe  . Pieśni obrzędowe , w niektórych wypadkach bardzo stare , wiążą  się  tematycznie z obrzędowością doroczną oraz rodzinną [ marzankowe , gaikowe , kolędy ,weselne ] .Grupa pieśni nie związanych z jakąś konkretną sytuacją[ np. obrzędowe ] czyli pieśni powszechne to pieśni balladowe , miłosne , zalotne , historyczne . Pieśni zawodowe łączą się tematycznie z różnymi grupami zawodowymi [ np. żołnierskie , młynarskie , kowalskie , flisackie ] .Twórczość pieśniarska na naszym terenie przetrwała do ostatnich  czasów . .

 Najpopularniejszymi zbieraczami  pieśni śląskich w minionym wieku byli Oskar Kolberg, Józef Lompa i Juliusz Roger.  W ostatnich dziesięcioleciach tysiące takich pieśni utrwaliły taśmy magnetofonowe .Juliusz Roger w swoim dziele zebrał  546 pieśni górnośląskich .  Zbioru pieśni ludowych Śląska Opolskiego podjął się m.in. Jan Tacina, który na przestrzeni wielu lat gromadził je, odwiedziwszy wcześniej 50 miejscowości. Autor ten podaje, że  [...]„Spośród innych miejscowości przebadano  stosunkowo najdokładniej tylko Siołkowice, gdzie w czasie  ośmiokrotnych  odwiedzin zapisano 263 pozycje” [...].J. Tacina zwraca też uwagę na fakt, że mylne byłoby sądzenie, iż w pieśniach  ludowych używa się tylko języka gwarowego , gdyż obok wierszowanych tekstów ludowych odnajdujemy też wyrażenia charakterystyczne dla języka literackiego. Przyczynę tego upatruje w tym, że gwara jest konsekwentniej zachowana w potocznej mowie ludu  aniżeli w tekstach pieśniowych. Dlatego też w pieśniach ludowych nie spotyka się tekstów w czystej formie literackiej ani też w czystej formie gwarowej. W swoim zbiorze pieśni wyodrębnił on następujący ich podział :

 

     1.  Pieśni doroczne:

     a/ marzankowe,

     b/ goikowe,

     c/  kolędy.

     2. Pieśni balladowe.    

     3. Pieśni żołnierskie, wojenne, powstańcze.

     4. Pieśni o zalotach i miłości.

     5. Dziewczęca uroda.

     6. Wzajemne docinki

     a/  Dziewczęta o chłopcach.

     b/ Chłopcy o dziewczętach.

7.      Historie miłosne.

a/  Niewinne.

b/  Romantyczne.

c/  Erotyczne.

8.      Pieśni rodzinne

a/  Wesele.

b/  Małżeństwo

c/  Sierota.

9.      Pieśni żartobliwe.

10.  Miscellanea.

 

   Jan Tacina wyraźnie podkreśla, że często pieśni te nie są typowymi dla regionu opolskiego, lecz  odmianami pieśni ogólno śląskich, co świadczy o ich dużej popularności mimo zmian tekstowych dostosowanych do miejscowych warunków.

  . 

Prezentujemy fragmenty pieśni o różnorodnej tematyce np. :

goikowe

kolędy

balladowe

żołnierskie , wojenne

 

 

 

o zalotach i miłości

 

 

 

o urodzie

 

 

wzajemne docinki

 

chłopcy o dziewczętach

 dziewczyny o chłopakach

 

 

 

 historie miłosne

 

 

 

niewinne

 

romantyczne

 

 

erotyczne

rodzinne

 

 

 

weselne

 

małżeńskie

 

 

 żartobliwe

 

 

 

 

 

     

o zawodach

 

   Piosenki ukazują różne zainteresowania i zawody , odnotowujące biedę i niedostatek były ilustrowane przez słowa piosenek np.

:

       W Siołkowicach są mietlorze

       A w Chróscicach kosykorze

       W Popielowie rybiorze,

       W Dobrzyniu matackorze .

 

       Jedni , drudzy , trzeci , cworci ,

       Na robotan sa zazarci ,

       Choć nie są nicpotoki ,

       Wdycki same biydoki .

 

Dość często, po sprzedaży towaru na jarmarku , młodzi i starzy „zahaczali ‘’ w drodze powrotnej  o karczmę , aby uczcić udaną sprzedaż , a może nie raz , aby zapomnieć o niepowodzeniach i biedzie .  Piosenki ludowe uchwyciły i tę stronę życia :

     

       Pojechali chłopcy

       Na torg do Opola

       Przedali kosyki,

       Piyli do wiecora .

 

       Piyli do wiecora ,

       bez noc śturmowali

       rano od mamulki

       warzycha dostali

 o Odrze

 

Rodzimi śląscy  poeci ludowi sławili rzekę , opiewali jej urok , nazywali ją polską rzeką  .Wiersze i  pieśni o Odrze utrwalały nazwy polskich miast , wsi ,pracę i towary ,które nią przewożono .  Niektóre są miłosne , niektóre obrzędowe , inne smutne , pożegnalne . Wszystkie ukazują silny związek tutejszej ludności  z rzeką ,nad którą żyją, pracują , rodzą dzieci , umierają .Poeta ludowy z Dobrzenia Wielkiego Jan Mehl  wywodził się z rodziny łodziarzy , znał Odrę dobrze i wiedział jak ciężkie jest życie „ łodroków ‘’. Poświęcił rzece utwór pt. „ Piosenka flisaka" Zawiera on polskie nazwy miast ,  mówi o towarach ,   które przewożono łodziami ,opiewa  piękno przyrody widocznej z pokładu łodzi .  Cytuję  fragment :

 

Znasz ty tę wodę , bracie mój kochany ,

Nad  którą mamy piękne pola , łany ;

I gdzie też leżą wsie i miasta liczne ,

Które z daleka wyglądają ślicznie ?

      Jest to ta Odra , na której bez miary

      Z Górnego Śląska wozimy towary .

 

Swoistym wynalazkiem opolskich „odroków’’była tzw . ,, geografia miast ", aby na przekór władzom i mapom niemieckim , nie zapomnieć o geograficznych  nazwach polskich  miast  ,  przez  które płyną łodzie .

 Oto fragment  „śpiewanej ‘’ geografii :

:

Od Opola droga wiedzie

Dniem i nocą po wodzie ;

Brzeg , Oława , Stary Wrocław ,

Piykne miasto po drodze .

Głogów , Krosno , dalej Frankfurt ,

Oglądómy wielki świat ,

Do Szczecina dopływómy

Ojciec , jo i starszy brat .

     Życie nasze jest wesołe

     Każdy naszej Odrze rod

     I chce pływać na mataczce

     Podwiel styknie zdrowych lot

 

Ludność zamieszkująca tereny nad Odrą śpiewała pieśni , gdzie wymieniano nazwy mniejszych miejscowości leżących po obu jej stronach .Pieśni te były formą wyliczanki nazw polskich , które Niemcy zmieniali .Miały one na celu utrwalić polskie brzmienie wyrazów.

 

Mały Kotorz , Wielki Kotorz , Turawa

Luboszyce , Gosławice ,  Zawada . 

 

Od wody płynącej w Odrze zależał dobrobyt ludu nad nią zamieszkującego . Od jej nurtów zależał urodzaj pól lub groźba klęską powodzi , toteż chłopi śpiewali:

 

    Rośnie reż na polu

    Bydzie chleb , bydzie chleb

    Przyniesie nom Odro

    Mocka ryb , mocka ryb

 

Czasem również w życzeniach kolędowych przewija się motyw Odry:

 

    Żeby tyz domostwo wase biyda omijała

    Biyda omijała ,

    W polu piyknych urodzajów

    Odra nie zmulała .

 

Czasem chłop skarży się na Odrę , która mu swą wodą zmiotła snopki :

  

    Cozes sie ty Odro 

    Do mnie tak dobrałą

    Kiedyś wszystkie mi snopecki

    Z pola pozbierała .

 

Pieśni dotyczących Odry jest sporo .  Odra to nie tylko element stałego krajobrazu , ale jako rzeka polska , była dla tutejszej ludności  świadkiem przetrwania polskości . Dlatego rodzimi poeci tworzyli pieśni , które tu były śpiewane , jak ta  :

 

    Na śląskiej krainie

    Kręta Odra płynie

    A dopóki płynie

    Śląsko nie zaginie

 

    Niechaj kto chce twierdzi

    Że my tu Prusacy

    My protestujemy

    Przecież my Polacy

 

Wiersze Jana Mehla , Franciszka Wilczka  z Dobrzenia Małego ,  Jakuba Kani z Siołkowic  rozchodziły się po Śląsku i dotarły do dalekiej   Brazylii , gdzie emigrant  siołkowicki przekazywał swemu wnukowi miłość do Odry , która tam śpiewała  po polsku :

 

     Ziemio Opolska ! Ja , twój wnuk ,

     Syn Ślązaka – Grzegorza Hyli ,

     Którego Prusak – nasz wieczny wróg ,

     Wypędził , aż do Brazylii,

      Z Siołkowic Starych pod Opolem ,

      [...]

    

      Uchodźcy śląscy – pomnę dobrze ,

      Uczyli nas tu śląskim słowem

      Że Wrocław , Szczecin i Kołobrzeg

      Polskie są i Piastowe !

 

 

 Kończąc rozważania o pieśni śląskiej zachęcamy do zapoznania się z bardzo popularnymi   piosenkami z  naszego regionu  ,które znajdują się w repertuarze szkolnego zespołu „Dobrzeńskie Gagatki ‘’

 

                                                                                                   

Poszła Karolinka do Gogolina

 

Poszła Karolinka do Gogolina - (bis)
a Karliczek za nią jak za młodą panią
z flaszeczką wina.

II
Wróć se Karolinko napij se wina - (bis)
a bydziesz czorwona
a bydziesz czorwona
jako malina. 

III
Szła do Gogolina przedsa patrzyła - (bis)
ani se na swego
synka szykownego
nie obejrzała.

IV
Wróć se Karolinko bo jadom goście - (bis)
joł se już nie wrócam
bo se bardzo smuca
boch już na moście.

V
Pod tom kamienicom bronny koń stoi - (bis)
już se Karolinka
już se Karolinka
do ślubu stroi. 

VI
Jak se nastroiła bardzo płakała - (bis)
swój zielony wionek
swój zielony wionek
z głowy stargała.

VII
Prowadź że mnie dróżko hen w daleki świat - (bis)
znajda tam inkszygo
synka szykownego
co mi bydzie rad.

 

Łot Łopoloł desc idzie

 

Łot Łopoloł  desc idzie.

Łot Łopoloł desc idzie, desc idzie,

A mój miły nie przidzie,

A mój miły nie przidzie.

         A on prziszed piyńć było,

         A on prziszed piyńć było, piyńć było,

         Miłej doma nie było,

         Miłej doma nie było.

Kaj eś była ma miła,

Kaj eś była ma miła, ma miła,

Ky cie doma nie było,

Ky cie doma nie było.

       Byłam ja tam w łogrodzie,

       Byłam ja tam w łogrodzie, w łogrodzie,

       U mej matki na radzie,

       U mej matki na radzie.

A cus eś tam radzili?

A cus eś tam radzili, radzili,

Ciebie Jaśku ganili,

Ciebie Jaśku ganili.

      Iześ nie jest gospodołs,

      Iześ nie jest gospodołs, gospodołs,

      I piyniundzki przebujołs,

      I piyniundzki przebujołs

Zawdzioł cołpka na ucho,

Zawdzioł cołpka na ucho, na ucho,

Łostań z Bogiem dziewucho,

Łostań z bogiem dziewucho.