PRZYSŁOWIA LUDOWE


Na Nowy Rok przybywa dnia na wilczy skok.

Kiedy styczeń najostrzejszy, tedy roczek najpłodniejszy.

Jak zima nie wymrozi, to lato nie wygrzeje.

Kiedy w styczniu deszcze padają, do późna śniegi zostają.

Jak na Gromniczną mróz, szykuj chłopie wóz a jak z dachu ciecze, to się zima długo wlecze.

Gdy mróz w lutym tęgo trzyma, nie popasie długo zima.

Na świętego Grzegorza płynie zima do morza.

Na św. Józefa lepiej widzieć wilka w zagrodzie jak chłopa w koszuli w ogrodzie.

Kiedy w kwietniu słonko grzeje to rolnik nie zubożeje.

Na św. Wojciecha jest już w polu pociecha.

Na św. Jana Chrzciciela zbieraj człecze ziela.

Kiedy lipiec daje deszcze, długie lato będzie jeszcze.

Pierwszy śnieżek w błoto pada, słabą zimę zapowiada.

Za świętym Andrzejem niech cie kożuch grzeje.

Kwiecień plecień bo przeplata, trochę zimy troche lata, a nie myśli wcale o tym, że już stoi maj za płotem.