niedziela 15 września 2019 imieniny Albina i Nikodema 1946 - Urodził się Oliver Stone
Do końca roku pozostało: 0 dni
Geografia
Interaktywna mapa szkół
Język polski Historia WOS Sztuka (plastyka i muzyka) Języki obce Religia i etyka
Matematyka Fizyka i astronomia Chemia Biologia Przyroda Geografia Technika Informatyka
Przedmioty zawodowe WF Ścieżki edukacyjne Wychowanie przedszkolne Nauczanie zintegrowane Więcej
W cieniu pięknej ravenali, zwanej drzewem podróżnika

Jedziemy do Ambinanitelo...

   Jedziemy do Ambinanitelo...

Ravenala zwana drzewem podróżnika   Na pięć dni przed opuszczeniem Madagaskaru podejmujemy szaleńczą decyzję - jedziemy do Ambinanitelo. Poznaliśmy już na tyle realia tej wyspy, że nie jesteśmy zdziwieni, gdy znajomi w Tananarivie, słysząc, co zamierzamy, znacząco stukają się w głowy. "Jeżeli chcecie spóźnić się o jakiś tydzień do Europy, to jedźcie sobie do tego waszego Ambinanitelo" - mówią. Na dodatek wszystkie znaki na niebie i na ziemi wskazują, że ta ostatnia z naszych malgaskich wypraw, może nam się wyjątkowo nie powieść. Mają tu w tej chwili nad wyraz paskudną zimną zimę. (W Polsce jest też dość paskudne zimne lato). W tym roku wiało już kilka cyklonów, nocami temperatura w Tananarivie zbliża się do zera - kupiliśmy sobie grube swetry - kto by pomyślał, że przyjdzie nam kupować swetry na Madagaskarze?
   Wszędzie zimno i deszczowo. Wszyscy nas ostrzegają, że możemy mieć duże kłopoty z powrotem. Spotkaliśmy dwa tygodnie temu Niemkę, przez cyklon w Fort Dauphin spóźniła się na swój samolot do Europy, a zmiana biletu i co gorsza przedłużenie wizy, tutaj na Madagaskarze, jest już niezłym kłopotem.
   Siódma rano. Dopiero na lotnisku dowiadujemy się, że do Maroantsetry - najbliższego do wsi Ambinanitelo miasteczka z pasem startowym - polecimy z kilkoma międzylądowaniami.
   Samolot całkiem niezły - dwudziestokilkumiejscowy Hawker Siddeley 742 z dwoma silnikami śmigłowymi Rolls Royce’a. Leci z nami czwórka Norwegów, dwie kobiety ze Szwajcarii, Kanadyjka, która samotnie przez pięć miesięcy przejechała pół Afryki i kilkoro Malgaszów. Wszyscy biali wysiadają na pirackiej wyspie Saint Marie. Tu też dosiadają się kolejni Malgasze. Następne lądowanie w portowym Tamatave. Samolot, o dziwo, coraz pełniejszy. Jesteśmy jednak jedynymi białymi pasażerami. Lądujemy w Mananara Nord. Lotnisko to pas i betonowa buda, dość czysta, przed którą rośnie piękna ravenala - słynne, wyglądające jak rozwinięty wachlarz, drzewo podróżnika - herb Air Madagaskar.
   Razem z jedyną stewardessą, wysoką pięknością o hinduskich rysach (w Europie zarobiła fortunę jako modelka) i pilotem pijemy malgaską lemoniadę "bonbon anglais", która smakuje jak rozpuszczone landrynki. Ostatni start - lecimy do Maroantsetry - poza nami w samolocie: sześcioro Malgaszów, dwa worki ryżu, cztery kury, kilkadziesiąt karaluchów i prosię.
   Jest druga po południu. W Maroantsetrze niebo permanentnie zachmurzone, parno; dziwne, że nie pada. Wszędzie dookoła zieleń, aż kipi zielenią. Przy pasie startowym pasą się krowy. Lotnisko to betonowy, parterowy budyneczek, szary od grzyba. Kompletna ruina. Z dziur po oknach wyglądają czarne twarzyczki ciekawskich dzieci. W środku budynku gigantyczne kałuże, wśród których kury wykonują slalom gigant, a nad naszymi głowami wiszą poodrywane od stropu ogromne płaty sufitu. Zabieramy bagaże, zanim spadną z niepewnego wózka do brudnej wody i wychodzimy czym prędzej, zanim sufit zwali się nam na głowy. Spotykamy nieogolonego wesołego Francuza z młodą Malgaszką - chyba jedyny biały w okolicy. Siedzi tu kilka miesięcy. Może nam pomoże dotrzeć do Ambinanitelo? Nie, niestety właśnie odlatuje na południe. Dwa dni czekał na ten samolot...





Autor: Jarosław Kret
Komentarze + Dodaj komentarz
  • Brawo, zuza (odpowiedzi: 0)
  • Wielkie brawa to naprawde trzeba przeczytac
 
Nasi partnerzy:
MEN SchoolNet eTwinning Związek Powiatów Polskich PCSS
Cisco OFEK Przyjazna Szkoła Fundacja Junior FIO CEO
Parafiada net PR Orange IMAX Cinema City WSP TWP
IMAGE PPI-ETC ArcaVir Master Solution Device


Projekt Polski Portal Edukacyjny Interkl@sa
powstał i był realizowany w latach 2000-2011 dzięki wsparciu
Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".


Pytania i uwagi: portal@interklasa.pl

Regulamin portalu /  Polityka prywatności /  Ochrona własności intelektualnej /  Zasady korzystania / 
Wyłączenie odpowiedzialności /  Biuro prasowe /  Zasady współpracy /  Redakcja /  Kontakt

Przejdź na stronę ucznia Przejdź na stronę nauczyciela Przejdź na stronę rodzica Certyfikat sieciaki.pl Przyjazna strona kidprotect.pl