czwartek 22 sierpnia 2019 imieniny Cezarego i Zygfryda 1584 - Zmarł Jan Kochanowski
Do końca roku pozostało: 0 dni
Historia
Interaktywna mapa szkół
Język polski Historia WOS Sztuka (plastyka i muzyka) Języki obce Religia i etyka
Matematyka Fizyka i astronomia Chemia Biologia Przyroda Geografia Technika Informatyka
Przedmioty zawodowe WF Ścieżki edukacyjne Wychowanie przedszkolne Nauczanie zintegrowane Więcej
Plebiscyt

Część 1

Plebiscyt

20 marca 1921 r.

W myśl postanowień 88. punktu traktatu wersalskiego plebiscyt na Górnym Śląsku miał objąć rejencję opolską bez powiatów: grodkowskiego, nyskiego, niemodlińskiego i zachodniej części raciborskiego. Był to rezultat kompromisu zawartego w Paryżu między Francją i Wielką Brytanią. Ponieważ Niemcy po otrzymaniu w maju 1919 roku wstępnych warunków pokoju stanowczo sprzeciwili się przekazaniu całego Górnego Śląska Polsce, postanowiono wybrać wariant głosowania w tych powiatach, w których występowała przewaga ludności polskiej. Strona niemiecka w swych argumentach podkreślała fakt bardzo krótkiej przynależności tych ziem w przeszłości do Polski i ich pełnego zagospodarowania przez władzę niemiecką. Podnoszono też żywotne zainteresowanie Niemiec posiadaniem Górnego Śląska, utrudnienia w realizacji odszkodowań wojennych w przyszłości, wreszcie akcentowano, że każde połowiczne rozwiązanie kwestii przynależności państwowej Górnego Śląska stanie się zarzewiem konfliktu w przyszłości. Przy różnicach ekonomicznych i etnicznych oktrojowany (czyli narzucony odgórnie) plebiscyt stawiał Niemcy na pozycji korzystniejszej. Poza tym do udziału w głosowaniu urzędowo dopuszczono osoby urodzone na Śląsku, lecz mieszkające poza tym regionem – co natychmiast pogorszyło stosunek liczebny głosów strony polskiej. Wprowadzenie zarządu komisarycznego i wojsk sprzymierzonych też nie dawało gwarancji bezstronności, skoro część z nich (Anglicy i Włosi) wyraźnie sprzyjali stronie niemieckiej, zaś Francuzi – Polakom.

Do plebiscytu strona polska przystępowała już osłabiona, gdyż po niepowodzeniu I powstania obszar Górnego Śląska w obawie przed represjami opuściło ok. 22 tysiące powstańców i działaczy polskich. Wprowadzenie Międzysojuszniczej Komisji Plebiscytowej nie oznaczało zniesienie lub ustanowienie partytetycznego (dwunarodowościowego) składu administracji niemieckiej. W sumie szanse strony polskiej były w plebiscycie znacznie mniejsze.

Obydwie strony do głosowania przygotowywały się bardzo wszechstronnie. Nowości pojawiły się w działaniach aktywistów polskich, którzy stopniowo zaczęli sobie zdawać sprawę, że plebiscyt wypadnie dla Polski niekorzystnie i zajdzie potrzeba tworzenia faktów dokonanych już po zakończeniu głosowania. Nasilono działalność rozpoznawczo-wywiadowczą. Polska zaś, po zawarciu traktatu ryskiego zwycięsko podsumowującego wojnę z bolszewikami, zyskała czas i siły na zajęcie się sprawami śląskimi. Poza pracą propagandową na Śląsk z Polski centralnej i z Wielkopolski potajemnie zaczęło płynąć zaopatrzenie wojskowe, uzbrojenie, środki finansowe. Policja Plebiscytowa w swoich szeregach po stronie polskiej miała coraz więcej funkcjonariuszy, którzy byli oficerami Wojska Polskiego urlopowanymi i skierowanymi na Śląsk – często pod pseudonimami i z zamaskowanymi rzeczywistymi stopniami wojskowymi. Starannie przygotowywano kadrę dla kolejnego powstania. Polska Organizacja Wojskowa Górnego Śląska już nie istniała, lecz w oparciu o jej działaczy powołano i rozbudowywano podziemne organizacje zbrojne, działające pod uspokajającymi nazwami: Centrala Wychowania Fizycznego i Dowództwo Obrony Plebiscytu. Podobne związki tworzyli Niemcy. Na razie organizacje te zajęły postawę wyczekującą.

Strona niemiecka z kolei, mając znacznie większe możliwości otwartego działania, starała się sprowadzić na Śląsk jak najwięcej osób uprawnionych do głosowania. W rezultacie na 1 221 274 osoby uprawnione do udziału w głosowaniu aż 191 308 (czyli 19,3%) stanowili emigranci przybyli na Śląsk tylko po to, by wrzucić do urny głos optujący za Niemcami. A przywożono wszystkich, często osoby niepełnosprawne i leciwe. Polski komisarz plebiscytowy Wojciech Korfanty początkowo nie zdawał sobie sprawy z tego, jakie zagrożenia wyniku głosowania stanowią dla strony polskiej owi emigranci.




Autor: Marek Rezler
Komentarze + Dodaj komentarz
Zapraszamy do wyrażania opinii, redakcja portalu Interklasa.
 
Nasi partnerzy:
MEN SchoolNet eTwinning Związek Powiatów Polskich PCSS
Cisco OFEK Przyjazna Szkoła Fundacja Junior FIO CEO
Parafiada net PR Orange IMAX Cinema City WSP TWP
IMAGE PPI-ETC ArcaVir Master Solution Device


Projekt Polski Portal Edukacyjny Interkl@sa
powstał i był realizowany w latach 2000-2011 dzięki wsparciu
Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".


Pytania i uwagi: portal@interklasa.pl

Regulamin portalu /  Polityka prywatności /  Ochrona własności intelektualnej /  Zasady korzystania / 
Wyłączenie odpowiedzialności /  Biuro prasowe /  Zasady współpracy /  Redakcja /  Kontakt

Przejdź na stronę ucznia Przejdź na stronę nauczyciela Przejdź na stronę rodzica Certyfikat sieciaki.pl Przyjazna strona kidprotect.pl