poniedziałek 22 lipca 2019 imieniny Magdaleny i Marii 1944 - Ogłoszenie Manifestu PKWN
Do końca roku pozostało: 0 dni
Historia
Interaktywna mapa szkół
Język polski Historia WOS Sztuka (plastyka i muzyka) Języki obce Religia i etyka
Matematyka Fizyka i astronomia Chemia Biologia Przyroda Geografia Technika Informatyka
Przedmioty zawodowe WF Ścieżki edukacyjne Wychowanie przedszkolne Nauczanie zintegrowane Więcej
Anegdoty z dziejów Polski

XVIII w.


* * *

W czasie intelektualnych obiadów czwartkowych (które zresztą rzadko odbywały się właśnie w czwartki!) u króla Stanisława Augusta Poniatowskiego (1764-1795) praktykowany był określony rytuał i stosowano specyficzną symbolikę. Wśród dań zawsze musiała być podawana baranina, za którą monarcha przepadał (dziś niektórzy twierdzą, że chciał w ten sposób zachęcić do hodowli owiec). Wtedy wszyscy obowiązkowo musieli wyrazić zachwyt z potrawy, serwowanej przez Eliasza Tremo, ulubionego kucharza króla. Podanie śliwek zaś było sygnałem do zakończenia biesiady.

* * *

Król Stanisław August Poniatowski (1764-1795) był osobą porywczą, ale złość szybko mu przechodziła. Niekiedy irytację wyładowywał na Bogu ducha winnych przedmiotach. Kiedyś podpatrzono go, jak rulonem papieru okładał na biurku dokument, który wcześniej zawieruszył mu się między innymi papierami na biurku. Żartobliwie przy tym ostrzegał nieszczęsny papier, by się to nigdy więcej nie powtórzyło!

* * *

Król Stanisław August Poniatowski w 1787 roku zwiedzał groby monarsze w podziemiach katedry wawelskiej. W pewnym momencie stwierdził, że cieszyłby się, gdyby w przyszłości znalazło się wśród nich miejsce także i dla niego. Nie było mu to jednak dane. Po śmierci w Petersburgu spoczął najpierw w podziemiach tamtejszego kościoła św. Katarzyny, zaś w okresie międzywojennym – w rodzinnym Wołczynie. Po drugiej wojnie światowej resztki jego szczątków zostały złożone w podziemiach katedry św. Jana w Warszawie.

* * *

Król Stanisław August Poniatowski zanadto rozdawał (a częściej sprzedawał) ordery, wśród nich ustanowiony przez siebie Order św. Stanisława. Był świadomy, że nie każdy na takie wyróżnienie zasłużył, więc kiedyś miał podobno w trakcie odznaczania poprosić wyróżnionego o spełnienie w zamian jednej prośby królewskiej: by order zdjął, zanim go powieszą.

* * *

Król Stanisław August Poniatowski kiedyś na korytarzu zamku warszawskiego ujrzał skromnie ubranego szlachcica najwyraźniej niepewnie czującego się „na pokojach”. Aby go ośmielić, podszedł i zapytał: „Czy nie widziałeś Waszmość starosty Morskiego”. Na to ów szlachcic: „Najjaśniejszy Panie, na obrazku widziałem już psa morskiego, świnię morską, węża morskiego, lecz morskiego starosty widzieć jeszcze mi się nie zdarzyło”.

* * *

Wśród bywalców obiadów czwartkowych nie zawsze stateczne wierszyki krążyły, celował w tym zwłaszcza Stanisław Trembecki. Ale i poważnym biskupom swawola literacka się zdarzała. Kiedyś król Stanisław August Poniatowski przejeżdżając z Adamem Naruszewiczem przez jaką wieś, zwrócił uwagę na dwuwiersz:
                        K.K.K.K
                        K.K.K.K
napisany na ścianie kuźni. Od razu zapytał biskupa – historyka o znaczenie owego skrótu. Naruszewicz odparł, że to napis związany z zawodem gospodarza:
            „Kowal kowalce kowalątko kuje,
            Kowalka kowalowi kowadłem kieruje”.


* * *

Biskup i satyryk Ignacy Krasicki (1735-1801) nie był osobą przesadnie oszczędną. Kiedyś podczas pobytu w Berlinie wynajął kwaterę, za którą nie zapłacił. Gospodarz nie chciał go wypuścić, dopóki gość nie ureguluje długu. Zatem biskup znów pojawił się na dworze Fryderyka II. Król pruski przekonany, że Krasicki jest już w drodze do Polski, zdziwił się bardzo, ale usłyszał: „Jestem znowu, gdyż poddani Waszej Królewskiej Mości wypuścić mnie nie chcą”. Fryderyk natychmiast zrozumiał, o co chodzi, roześmiał się, dług uregulował, a biskup wrócił do kraju.

* * *

W pewnym dworze szlacheckim podczas uczty zaczęły przygasać świece. Jeden z biesiadników próbował przyciąć knot, ale uczynił to tak niezręcznie, że świeca zgasła. Ktoś przy stole zauważył kąśliwie: „Tak to i ja umiem”. Na to zaczepiony: „Toś waćpan taki sam kiep, jak i ja”.

* * *

Niektórzy targowiczanie prześcigali się w dowodach czci dla carowej Katarzyny II, co niekiedy przybierało groteskowe formy. Kiedyś jeden z nich, niejaki Szaszkiewicz zaczął się licytować z generałem rosyjskim o to, który z nich bardziej kocha imperatorową. Polak wreszcie wezwał Żyda cyrulika i ogłosił, że każe sobie wyrwać jeden ząb w dowód poświęcenia dla Katarzyny. Co i wykonano. Generał, widząc tę osobliwą, ale krwawą demonstrację, zerwał się z miejsca i natychmiast usiadł obok, wołając do cyrulika: „Rwij dwa!”. (1792 r.)

* * *

Tadeusz Kościuszko (1746-1817) był wielkim koneserem damskiej urody, ale nie przepadał za kobietami inteligentnymi. Szczególnie niechęcią darzył panią Germaine de Staël, znaną ówcześnie pisarkę francuską. Kiedyś podeszła ona do Naczelnika i poprosiła, by opowiedział o powstaniu z 1794 roku. Na to Kościuszko: „Droga pani, powstanie się robi, a nie gada”.

* * *

Także słynne hasła, ostatnie słowa itd. często są apokryfami tzn. tekstem powstałym znacznie później, na konkretne zamówienie publiczne czy polityczne. Tak np. słynne słowa „Finis Poloniae” („Koniec Polski”), jakie miał wypowiedzieć ciężko ranny Tadeusz Kościuszko na pobojowisku pod Maciejowicami, w rzeczywistości zostały ułożone… przez Rosjan, którzy w ten sposób chcieli złamać wolę oporu społeczeństwa polskiego. Wymyślone przez potomnych są też rzekome ostatnie słowa księcia Józefa Poniatowskiego podczas skoku w nurty Elstery w październiku 1813 roku (w bitwie pod Lipskiem): „Bóg mi powierzył honor Polaków i tylko jemu go oddam”.

* * *





Autor: Marek Rezler
Komentarze + Dodaj komentarz
  • oj, kapsułka!, kapsuła (odpowiedzi: 0)
  • Kazimierz Wielki wymiata! "Sto nowych miast wybudował, państwo murami upiększył, nad wszystko pokój miłował, Kazimierz z królów największy..."
  • spoko nawet, laaaaluuuuuunia (odpowiedzi: 0)
  • nawet może być (ciekawe czy nasza pani to czytala)no nic czekamy na jej komentarz
  • ;], kingussssiek (odpowiedzi: 0)
  • dzieki ;** bardzo mi sie przydalo.. do referatu <33
  • krole, pauli (odpowiedzi: 0)
  • wcale to nie jest śmieszne !!!
  • Polecam, Madzia (odpowiedzi: 0)
  • Polecam! Przeczytałam wszystko. Artykuł w ciekawy i przystępny sposób przybliża postacie historyczne.
  • Wielki kazimierz, Master (odpowiedzi: 0)
  • Ten to miał życie
  • ddg, Pecia (odpowiedzi: 1)
  • jak jeszcze raz nie dasz mojego komentarza to cię ...
 
Nasi partnerzy:
MEN SchoolNet eTwinning Związek Powiatów Polskich PCSS
Cisco OFEK Przyjazna Szkoła Fundacja Junior FIO CEO
Parafiada net PR Orange IMAX Cinema City WSP TWP
IMAGE PPI-ETC ArcaVir Master Solution Device


Projekt Polski Portal Edukacyjny Interkl@sa
powstał i był realizowany w latach 2000-2011 dzięki wsparciu
Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".


Pytania i uwagi: portal@interklasa.pl

Regulamin portalu /  Polityka prywatności /  Ochrona własności intelektualnej /  Zasady korzystania / 
Wyłączenie odpowiedzialności /  Biuro prasowe /  Zasady współpracy /  Redakcja /  Kontakt

Przejdź na stronę ucznia Przejdź na stronę nauczyciela Przejdź na stronę rodzica Certyfikat sieciaki.pl Przyjazna strona kidprotect.pl