piątek 23 sierpnia 2019 imieniny Apolinarego i Filipa 1939 - Podpisanie paktu Ribbentrop-Mołotow
Do końca roku pozostało: 0 dni
Historia
Interaktywna mapa szkół
Język polski Historia WOS Sztuka (plastyka i muzyka) Języki obce Religia i etyka
Matematyka Fizyka i astronomia Chemia Biologia Przyroda Geografia Technika Informatyka
Przedmioty zawodowe WF Ścieżki edukacyjne Wychowanie przedszkolne Nauczanie zintegrowane Więcej
Anegdoty z dziejów Polski

XX w. po 1939 r.


* * *

Słynny pianista Artur Rubinstein (1887-1982) zapytany kiedyś o to, co sprawiało mu największą trudność, gdy zaczynał się uczyć gry na fortepianie, odpowiedział: „Opłacanie lekcji”.

* * *

Słynny śpiewak polski Jan Kiepura (1902-1966) nie należał do osób najskromniejszych. Kiedyś zadzwonił do swego brata Władysława. Ten podnosząc słuchawkę, dla kawału się przedstawił: „Tu największy tenor polski”. Na to Jan: „O, do licha, połączyłem się z samym sobą…”.

* * *

Metropolita krakowski kardynał Adam Sapieha (1867-1951) w czasie okupacji hitlerowskiej (1939 - 1945) konsekwentnie wspierał ludność polską i często był autorem chwalebnych anegdotek. A dla gubernatora Hansa Franka (prawnika z wykształcenia) był niełatwym adwersarzem, dlatego że kończył prawo i nauki polityczne na uniwersytecie w Wiedniu. Pewnego dnia z Wawelu zatelefonowano, że dziś na kolację do metropolity przybędzie sam generalny gubernator. Podobno Frank został podjęty kartkowym chlebem i marmoladą, a także gorzką kawą zbożową – co prawda jednak wszystko podano na luksusowej zastawie. Kiedy okupant zapytał, czy może sobie coś zabrać na pamiątkę, otrzymał... kanapkę zakalcowatego chleba posmarowaną marmoladą z buraków.

* * *

Profesor Stefan Żółkiewski (1911-1991), publicysta i krytyk literacki, osoba zafascynowana socjalizmem, podczas jednego z wykładów publicznych wciąż podkreślał, że marksizm jest kluczem do wszystkiego: do nauk humanistycznych, biologicznych i innych. Na to inny historyk literatury, prof. Juliusz Kleiner: „Chciałbym koledze zwrócić uwagę, że klucz pasujący do wszystkiego nazywamy wytrychem”.

* * *

Dziś taka scenka w Polsce byłaby nie do pomyślenia, lecz jeszcze kilkadziesiąt lat temu… Znany poeta Władysław Broniewski (1897-1962) kupił w sklepie rybnym śledzia. Ekspedientka wydostała rybę z beczki i trzymając ją za ogon chciała podać klientowi. Na prośbę Broniewskiego o zawinięcie w papier odpowiedziała: „Śledzi nie zawijamy”. Wtedy poeta zażądał książkę życzeń i zażaleń. Kiedy zdenerwowana sprzedawczyni mu ją podała, poeta… wyrwał z niej kilka kartek, zawinął rybę i spokojnie wyszedł ze sklepu.

* * *

Wielki aktor polski Ludwik Solski kiedyś we Wrocławiu został niedbale i bardzo niezręcznie obsłużony przez kelnera. Zirytowany aktor zaproponował więc zamianę miejsc: kelner usiadł na miejscu gościa, zaś Solski sprawnie go obsłużył zgodnie z wszelkimi zasadami zawodu. Pouczony kelner potem z dumą ogłaszał, że jest uczniem samego Solskiego.

* * *

Wielki dyrygent polski Leopold Stokowski (1882-1977) bardzo chętnie stołował się w Paryżu w pewnej restauracyjce, zachwycony bardzo niskimi rachunkami. Kiedy zapytał właściciela o powód owego wyróżnienia, usłyszał: „Czego się nie robi dla takiego artysty”. Pewnego razu jednak dyrygent, gdy wychodząc się odwrócił, zauważył w witrynie lokalu napis: „Codziennie śniadania w towarzystwie wielkiego Leopolda Stokowskiego”.

* * *

Od 1949 roku system szkolenia wojskowego studentów oparto na Studiach Wojskowych działających przy wyższych uczelniach. Przez wiele lat wojsko kierowało tam oficerów nieudaczników, którzy nie sprawdzali się na stanowiskach w jednostkach, bez dostatecznego wykształcenia i o nie najwyższym poziomie ogólnym. Nic więc dziwnego, że wśród młodzieży akademickiej na temat kadry studium krążyły liczne dowcipy – najczęściej oparte na faktach. Jak najbardziej prawdziwy jest pomysł kierownika Studium Wojskowego uniwersytetu w Poznaniu, który po dokonaniu obliczeń doszedł do wniosku, że wskazane byłoby dostosowanie Auli Uniwersyteckiej do potrzeb... strzelnicy małokalibrowej. Stanowiska byłyby na parterze lub balkonie sali, zaś organy, obłożone workami z piaskiem, spełniałyby rolę kulochwytu. Pomysłu tego jednak nie zrealizowano, ku żałości oficera i zachwytowi melomanów.

* * *

Po śmierci Józefa Stalina (1878-1953) wydano w Polsce zarządzenie, by główna ulica w każdym mieście została nazwana imieniem „słońca narodów”. Władze Łodzi zareagowały zgodnie z poleceniem: przemianowano ulicę Główną – położoną wcale nie w newralgicznym punkcie miasta...

* * *

Po śmierci Bolesława Bieruta w Moskwie w 1956 roku po Warszawie natychmiast zaczął krążyć aforyzm: „Pojechał w futerku, wrócił w kuferku”.

* * *

W lipcu 1974 roku przybył do Polski z wizytą oficjalną ówczesny Sekretarz Generalny Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego, Leonid Breżniew. Z tego powodu natychmiast po stolicy zaczęły krążyć dowcipy. Zacny „gensek”, powitany z bałwochwalczą czcią, został obwieziony po Warszawie. Kolumna samochodów przejeżdża jakąś ulicą: „To ulica Wielkiego Leonida” – gość pokiwał głową z uznaniem. „A to jest Skwer Towarzysza Breżniewa” – uśmiechnął się. „A to jest Plac Zbawiciela” – „Oj, nie przesadzajcie towarzysze, nie przesadzajcie” – skromnie skwitował Breżniew…

* * *

W latach siedemdziesiątych XX wieku wśród dygnitarzy Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej zapanowała moda na stopnie naukowe. Po Warszawie zaczął wtedy krążyć dowcip-zagadka: „Czy wiesz, dlaczego Krakowskie Przedmieście jest tak rozkopane?”. „Tak, ciągną przewody... doktorskie z Uniwersytetu do gmachu Komitetu Centralnego”.

* * *

Inny dowcip z tej samej łączki dotyczył arogancji dygnitarzy partyjnych. Oto jeden z nich dzwoni do rektora wyższej uczelni: „Powiedzcie mi, rektorze, na którym to ja roku jestem?”. „A, już na trzecim, towarzyszu sekretarzu”. „Oj, słabo się spisujecie rektorze, słabo...”.

* * *

Władysław Machejek (1920-1991), redaktor naczelny tygodnika „Życie Literackie”, w 1969 roku gościł w Mińsku, na Białorusi. Podczas suto zakrapianej biesiady poprosił sekretarza miejscowej organizacji partyjnej o zgodę na złożenie kwiatów w Lesie Katyńskim. Nie było przeszkód, następnego dnia pod tablicą upamiętniającą „bezprzykładną zbrodnię hitlerowskich siepaczy” pojawiła się wiązanka złożona przez przedstawiciela kultury polskiej. Po powrocie do Warszawy Machejek został natychmiast wezwany do gmachu Komitetu Centralnego i okrutnie zbesztany za udział w prowokacji politycznej. Zdumiony zapytał, od kiedy to można tak nazwać upamiętnianie ofiar zbrodni hitlerowskiej. Nic to nie pomogło, redaktor Machejek znalazł się odtąd w niełasce.

* * *

Andrzej Wajda, gdy czynił przygotowania do ekranizacji „Wesela” Stanisława Wyspiańskiego, zaczął ponaglać kompozytora Stanisława Radwana, który miał napisać muzykę do filmu. Nastąpiła więc wymiana telegramów, z wykorzystaniem strof „Wesela”. Wajda do Radwana: „Gdzieześ ty się tak uwinął, ledwo drugi dzień wesela, juześ powalony z nóg”. Radwan do Wajdy: „Dejze pokój, cóz ci ta o głupie granie”. Na to zirytowany Wajda: „Psiekrwie! Mieście grać powinni!”. Ponieważ S. Radwan otrzymał już zaliczkę á conto wykonanej pracy, odpowiedział: „Szóstke-ście dali, juześmy wam przegrali”. Dalszy ciąg rozmowy nie został zarejestrowany, w każdym razie S. Radwan muzykę do filmu napisał.

* * *

Pani Elżbieta Windsor, czyli królowa Anglii Elżbieta II, w 1996 roku odwiedziła Polskę. Z tej okazji Telewizja Polska zaprezentowała film dokumentalny poświęcony monarchini. W jednej ze scen końcowych pokazano trzy panie: królową, jej siostrę Małgorzatę i córkę Annę, gdy uroczyście w galowych sukniach oczekiwały przybycia prezydenta Lecha Wałęsy - właśnie odbywającego wizytę oficjalną w Wielkiej Brytanii. Panie wymieniały między sobą informacje na ten temat. Królowa zwróciła się do córki: „No i jak?”. „Ano chodzi, ogląda i bardzo się dziwi, że wszystko tu takie duże”. Tej wypowiedzi w komentarzu do filmu nie przetłumaczono…

* * *





Autor: Marek Rezler
Komentarze + Dodaj komentarz
  • oj, kapsułka!, kapsuła (odpowiedzi: 0)
  • Kazimierz Wielki wymiata! "Sto nowych miast wybudował, państwo murami upiększył, nad wszystko pokój miłował, Kazimierz z królów największy..."
  • spoko nawet, laaaaluuuuuunia (odpowiedzi: 0)
  • nawet może być (ciekawe czy nasza pani to czytala)no nic czekamy na jej komentarz
  • ;], kingussssiek (odpowiedzi: 0)
  • dzieki ;** bardzo mi sie przydalo.. do referatu <33
  • krole, pauli (odpowiedzi: 0)
  • wcale to nie jest śmieszne !!!
  • Polecam, Madzia (odpowiedzi: 0)
  • Polecam! Przeczytałam wszystko. Artykuł w ciekawy i przystępny sposób przybliża postacie historyczne.
  • Wielki kazimierz, Master (odpowiedzi: 0)
  • Ten to miał życie
  • ddg, Pecia (odpowiedzi: 1)
  • jak jeszcze raz nie dasz mojego komentarza to cię ...
 
Nasi partnerzy:
MEN SchoolNet eTwinning Związek Powiatów Polskich PCSS
Cisco OFEK Przyjazna Szkoła Fundacja Junior FIO CEO
Parafiada net PR Orange IMAX Cinema City WSP TWP
IMAGE PPI-ETC ArcaVir Master Solution Device


Projekt Polski Portal Edukacyjny Interkl@sa
powstał i był realizowany w latach 2000-2011 dzięki wsparciu
Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".


Pytania i uwagi: portal@interklasa.pl

Regulamin portalu /  Polityka prywatności /  Ochrona własności intelektualnej /  Zasady korzystania / 
Wyłączenie odpowiedzialności /  Biuro prasowe /  Zasady współpracy /  Redakcja /  Kontakt

Przejdź na stronę ucznia Przejdź na stronę nauczyciela Przejdź na stronę rodzica Certyfikat sieciaki.pl Przyjazna strona kidprotect.pl