niedziela 21 lipca 2019 imieniny Dalidy i Daniela 1899 - Urodził się Ernest Hemingway
Do końca roku pozostało: 0 dni
Język polski
Interaktywna mapa szkół
Język polski Historia WOS Sztuka (plastyka i muzyka) Języki obce Religia i etyka
Matematyka Fizyka i astronomia Chemia Biologia Przyroda Geografia Technika Informatyka
Przedmioty zawodowe WF Ścieżki edukacyjne Wychowanie przedszkolne Nauczanie zintegrowane Więcej
Lata dwudzieste, lata trzydzieste w Polsce

Witold Gombrowicz (2)

Gombrowicz: alfabet subiektywny

Antynomie: „Ja wciąż byłem »pomiędzy«” („Testament”).
„W Tobie jest materiał na wielkiego humanistę. Czymże innym jest Twoja patologiczna wrażliwość na antynomie, jeśli nie tęsknotą do uniwersalizmu (...), do wywłaszczenia partykularnych ideologii i zaanektowania ich na rzecz wielkiej jedności” (Bruno Schulz, „Księga listów”).

Argentyna: Gombrowicz spędził tam lata 1939-63. Wyjechał na miesiąc przed wojną transatlantykiem „Batory”; pracował w Banco Polaco jako sekretarz (1947-54), publikował w dzienniku „La Nación”, pisał felietony pod pseudonimem.
„Jedynymi, którzy się mną zainteresowali, byli studenci. Skądinąd ja sam byłem jak student włóczący się po ulicach – bez zajęcia, bez stosunków, z masą wolnego i pustego czasu... (...) W mojej sytuacji mogłem wybierać jedynie między narzekaniem i zabawą. Wybrałem zabawę, lecz wyznaję, że nieraz bawiłem się za dużo i za dobrze” (z przedmowy do „Diario Argentino”).

„Bakakaj”: „Jeżeli (...) zdecydowałem się wydać drukiem te wspomnienia młodości, to tylko z uwagi, że każdy wiek ma prawo głosu. Zresztą, prawdę mówiąc, żal by mi było trzymać pod korcem dla względów ubocznych tak inteligentne, ciekawe i oryginalne nowele” (z przedmowy do „Pamiętnika z okresu dojrzewania”).
Debiutancki zbiór siedmiu opowiadań ukazał się nakładem Roju w 1933 r. W 1957 r. „Pamiętnik” wznowiło Wydawnictwo Literackie w rozszerzonej wersji, z nowym tytułem. Bacacay to ulica w Buenos Aires; “Książkę zatytułowałem tak, jak wybiera się imiona dla psów, po prostu, żeby je odróżnić” – tłumaczył Gombrowicz.

„Dziennik”: „A kuku!” („Dziennik”, 1961-66).
„Dziennik” ukazywał się na łamach „Kultury” od 1953 r. aż do śmierci autora. Wydany został w trzech tomach w latach 1957-66.
„»Dziennik« kupuje się dlatego, że autor sławny. A ja dziennik pisałem, żeby stać się sławny. Oto całe qui pro quo” („Testament”).

Egzystencjalizm: „Egzystencjalistą jest ten, kto bezpośrednio styka się z życiem – bezpośrednio, to znaczy jako człowiek, a nie jako Polak, jako komunista czy faszysta, nie poprzez jakąś wiarę, doktrynę, system. Egzystencjalista wie, że żadna idea ani teoria nie wyczerpują sensu życia” („Wędrówki po Argentynie”).

Erotyzm: „Dzieło Gombrowicza, jak na wiek dwudziesty, jest unikatem, bo nie ma w nim jednego opisu kopulacji. (...) Zauważmy jednak, że nie ma w nim też dotyku. Ludzie dotykają ludzi wyłącznie, żeby siebie władzą napompować, dotkniętych umniejszyć” (Czesław Miłosz, „Kim jest Gombrowicz?”).

„Ferdydurke”: Pierwsza powieść Gombrowicza; ukazała się w 1937 r., tytuł miał nie znaczyć nic.„Potrzeba znalezienia formy na to, co w człowieku jest jeszcze niedojrzałe, nie skrystalizowane i niedorozwinięte oraz jęk z powodu beznadziejności tego postulatu – oto naczelna emocja mojej książki. (...) Problematyka niższości, niedojrzałości, infantylizmu fascynuje mnie dlatego właśnie, że jest to i moja sprawa. Przeto »Ferdydurke« jest w pewnej mierze niedojrzała i dziecinna nie tylko w swojej zawartości treściowej, ale i w formie” (“Aby uniknąć nieporozumienia”).

Filozofia: „Życie jest konkretne, a filozofia to logiczne zestawienie pojęć. Życie wymyka się pojęciom, jak woda przecieka przez palce” („Wędrówki po Argentynie”).„Nie wierzę w filozofię nieerotyczną. Nie ufam myśleniu, które wyzwala się z płci... Trudno oczywiście wyobrazić sobie heglowską Logikę bez wycofania się z ciała. Ale czysta świadomość musi znowu być zanurzona w ciele, w płci, w Erosie” (z przedmowy do francuskiego wydania „Pornografii”).

Gęba: „»Zrobić gębę« to – opatrzyć człowieka inną twarzą niż jego własna, zniekształcić go (...) A przyprawienie pupy jest właściwie identyczną operacją, z tą tylko różnicą, że tu idzie o traktowanie dorosłego jak dziecka, o udziecinnienie. (...) obie te metafory są związane z aktem deformacji, której człowiek dopuszcza się na człowieku. (...) »Człowiek człowieka stwarza« – to był mój punkt wyjściowy w psychologii” („Wspomnienia polskie”).

Gombrowiczowie: „Pochodzę z rodziny szlacheckiej, która przez jakieś czterysta lat miała posiadłość na Żmudzi, niedaleko Wilna i Kowna. Ta moja rodzina była nieco lepsza pod względem stanu posiadania, urzędów, koligacji, od przeciętnej szlachty polskiej, ale nie należała do arystokracji. Nie będąc hrabią miałem pewną ilość ciotek hrabin, ale hrabiny też nie były w najlepszym gatunku, były takie sobie” („Testament”).
Ojciec Jan był obywatelem ziemskim, pracował także w przemyśle, zajmując rozmaite stanowiska w zarządzie dużych przedsiębiorstw. Matka Marcela Antonina z domu Kotkowska zajmowała się domem. Gombrowicz miał dwóch braci (Jerzego i Janusza) oraz siostrę (Irenę). Mieszkali w Małoszycach pod Opatowem.
„Ja jestem artysta po matce, a po ojcu jestem trzeźwy, spokojny, opanowany” („Testament”).

„Historia”: Dramat nieukończony, znany ze szkiców uporządkowanych przez Konstantego Jeleńskiego (koncept przerodził się kilka lat później w „Operetkę”). Początek to rozprawa z rodziną: bohater, Witold, przestaje z parobkami i wraca bez butów, co w oczach bliskich jest skandalem. Prywatna patologia Witolda stanie się – jak ujął to Jeleński – uniwersalną misją. Witold pójdzie z nią do Cesarza, chodzących „przy ostrogach” piłsudczyków... „Bosa noga moja bezbronna jest wobec historii” – krzyczy.

Homoseksualizm: „Czy na pewno mężczyzna najbardziej męski, z kobietą związany, jest zupełnie nieczuły na wdzięk i piękność Młodszego? (...) Czy nie jest tak, że mężczyzna urzeczony, na zawsze oczarowany chłopcem i jemu poddany woli skryć się w ramionach kobiety, która jest dla niego poniekąd chłopcem dozwolonym? W tym stwierdzeniu jest sporo przesady i jakaś cząsteczka prawdy” („Testament”).

Iwona: „Jest bardziej rodem z biologii, niż z socjologii. Jest rodem z owego bezdroża mojego, gdzie mnie dopadała nieograniczona dowolność kształtu, ludzkiego kształtu, jego rozwiązłość, jego wyuzdanie” („Testament”).
„Iwona, księżniczka Burgunda” to pierwszy dramat Gombrowicza, opublikowany został w 1938 r. w „Skamandrze”.

Ja: „Pustka. Pustynia. Nic. Ja sam tu jestem
Ja sam
Ja sam” („Ślub”).
Z jednej strony, mówi Jan Błoński, zasadniczym dziełem i wartością ofiarowywaną przez Gombrowicza jest skrywana i nieoczywista osobowość pisarza. Z drugiej, wszechwładne Ja okazuje się jedynym przedmiotem pisania. Ten, kto pisze, nie pisze o niczym innym poza sobą. Dla Jerzego Jarzębskiego Gombrowiczowskie Ja to jawne lustro, w którym odbija się cały świat: historia i pojedynczy człowiek.

Konstanty A. Jeleński: „Jeleński... kto to? Pojawił się na moim horyzoncie, hen, w Paryżu, i walczy o mnie... od dawna, może nigdy, nie zdarzyła mi się afirmacja tak zdecydowana i zarazem bezinteresowna (...) Nieraz kojarzę Jeleńskiego (który jest podobno gładkim salonowcem) z proletariacką prostotą żołnierza... to jest, mam wrażenie, że w nim łatwość jest łatwością w obliczu walki, śmierci... Że obaj jesteśmy, jak żołnierze w okopach, zarazem lekkomyślni i tragiczni” („Dziennik 1953-56”).
Współpracownik „Kultury” i Kongresu Wolności Kultury, był Jeleński (1922-87) wybitnym interpretatorem Gombrowicza i współtwórcą (z Francois Bondym) jego sukcesu we Francji.

„Kosmos”: „Nie jest zwykłą powieścią, która opowiada jakąś historię – dajmy na to – tragicznej miłości. Ta powieść jest o samym stwarzaniu się tej historii, o stwarzaniu się rzeczywistości...” („Testament”).
Ostatnia powieść Gombrowicza, ukazała się w Paryżu w 1965 r. Otrzymał za nią nagrodę Prix Formentor, drugie po Noblu literackie wyróżnienie w Europie.
Kościół międzyludzki: „Rozstanie się z Bogiem – sprawa wielkiej wagi, bo otwierająca umysł na całość świata – odbyło się we mnie gładko i niepostrzeżenie, nie wiem, jakoś tak się stało, że w piętnastym, czy czternastym, roku życia przestałem zajmować się nim zanadto” („Testament”).
Po śmierci Boga Gombrowicz walczy o jakąkolwiek możliwość wyjścia poza obręb Ja. Boski porządek zastępuje porządek ludzki. „Kiedy jest się samemu, nie można mieć pewności, że np. się nie zwariowało. We dwóch – co innego. Dwóch daje pewność i obiektywną gwarancję. We dwóch nie ma tragedii” („Pornografia”).

„Kultura”: „Ze wzruszeniem debiutanta przeczytałem pierwszy polski mój tekst po wielu latach” (Gombrowicz do Jerzego Giedroycia, maj 1951). Redaktor „Kultury” próbował nawiązać kontakt z przebywającym w Argentynie Gombrowiczem już w 1946 r. Współpraca rozpoczęta w 1951 r. trwała do śmierci pisarza, choć „nie była to współpraca łatwa” (Giedroyć); na łamach „Kultury” ukazywał się „Dziennik”, w Bibliotece „Kultury” kolejne książki Gombrowicza od tomu „Trans-Atlantyk. Ślub” poczynając, a po śmierci pisarza – jego „Dzieła zebrane”.

Młodość: „Przygody moje z dwiema boginiami, młodością i pięknością, mógłbym zawrzeć może w czterech tezach, bardzo dla mnie odkrywczych.
Pierwsza: Młodość to Niższość.
Druga: Młodość to Piękność.
Trzecia (jakże ekscytująca!): A więc Piękność to Niższość.
Czwarta (dialektyczna): Człowiek jest rozpięty pomiędzy Bogiem a Młodym” („Testament”).

„Operetka”: Ostatni dramat pisarza; naszkicowany już w 1955 r., ukończony 2 września 1966 roku. W Polsce wystawiono go pierwszy raz w 1975 r.
„Utwór zrodzony z najbardziej prywatnych, niewymawialnych kompleksów i obsesji, nawiązujący do pierwszych, młodzieńczych prób pisarza z formą »świadomie złą« – stał się w ostatecznej wersji majstersztykiem technicznej, »operetkowej« wirtuozerii, a jednocześnie manifestem autora, jego testamentem skierowanym do potomności” (Jerzy Jarzębski, „Podglądanie Gombrowicza”).

„Opętani”: Powieść sensacyjna w odcinkach, drukowana od czerwca do końca sierpnia 1939 r. pod pseudonimem Zdzisław Niewieski na łamach dwóch dzienników: „Dobry Wieczór – Kurier Czerwony” w Warszawie oraz „Ekspresu Porannego – Kielce – Radom”.
„Witold wstydził się tej książki i przyznawał, że jedynym celem jej napisania było wysokie honorarium – pięć tysięcy złotych” (Jerzy Gombrowicz, „Komentarz biograficzny do twórczości Witolda Gombrowicza”).

Polska: „Jest kraj pomiędzy Wschodem a Zachodem, gdzie Europa już poczyna się wykańczać, kraj przejściowy, gdzie Wschód i Zachód wzajemnie się osłabiają. Kraj przeto formy osłabionej... Żaden z wielkich procesów kultury europejskiej nie przeorał tak naprawdę Polski, ani renesans, ani religijne walki, ani rewolucja francuska, ani rewolucja przemysłowa; tu tylko złagodzone echa dochodziły. (...) Katolicyzm? Kraj jest wprawdzie w orbicie Rzymu, ale polski katolicyzm jest bierny, polega na ścisłym przestrzeganiu katechizmu, nigdy nie był twórczą współpracą z kościołem” („Testament”).

„Pornografia”: Ukazała się w 1960 roku w Paryżu, pisana w latach 1955-57.
„Nie jest to satyra, ale powieść, klasyczna powieść... Powieść o dwóch panach w średnim wieku i dwojgu młodzieniaszkach, powieść sensualnie metafizyczna. Fe, co za wstyd!” (z przedmowy do wydania francuskiego).
„A jeśli »Pornografia« jest próbą odnowienia polskiego erotyzmu? Próbą odnalezienia erotyzmu, który by bardziej odpowiadał naszemu losowi – i naszej historii z lat ostatnich, złożonej z gwałtów, niewolnictwa, poniżenia, walk szczenięcych, będącej zstąpieniem w ciemną krańcowość świadomości i ciała?” („Dziennik”).

Rita Gombrowicz: Kanadyjka Rita Labrosse przyjechała do Paryża studiować współczesną literaturę francuską. Poznała Gombrowicza w maju 1964 roku; w październiku tego roku zamieszkali razem w Vence, w grudniu 1968 wzięli ślub. Od śmierci pisarza Rita Gombrowicz jest konsekwentną i kompetentną strażniczką jego spuścizny, wydała też dwie książki o nim („Gombrowicz w Argentynie” i „Gombrowicz w Europie”).

Dominique de Roux: W 1963 r. rozpoczął korespondencję z Gombrowiczem, wiosną 1967 r. zwrócił się do niego z propozycją nagrania rozmów, które ukazały się w postaci książki w listopadzie 1968 roku. W istocie tekst został jedynie ucharakteryzowany na swobodną konwersację. „Pański istotny współudział może polegać na: a) napisaniu przedmowy o mnie i mojej twórczości, b) pisaniu czegoś w rodzaju wprowadzenia do każdego rozdziału. Na przykład: »Jestem u G. Mieszkanie. On sam«. Krótko mówiąc, wszystko, co może przydać wywiadowi namacalnej konkretności (proszę kłamać!)” (z listu Gombrowicza).

Strukturalizm: „Sądzę, że my, to znaczy strukturalizm i ja, znaleźliśmy się w tym samym nurcie... mój »człowiek« jest krewnym jego »człowieka«... Że mówi innym niż wy językiem, panowie profesorowie? Zgoda. Niemniej ma on wam coś do powiedzenia: 1) Szukajcie swych antynomii; rozprawiając o Uniwersalnym, Abstrakcyjnym, o Ludzkości i Kulturze, nie traćcie z oczu ludzkiej Formy w jej aspekcie konkretnym, bezpośrednim, w takim, w jakim się ona objawia stwarzana przez pojedynczego człowieka. 2) „Ja” ma twardy żywot. 3) Strzeżcie się Bólu, to tygrys, który na was czyha. 4) Strzeżcie się niedojrzałości, utajonej w sercu waszej dojrzałości” („Byłem pierwszym strukturalistą”).

Sztuczność: „Wieczysty aktor, ale aktor naturalny, ponieważ sztuczność jest mu wrodzona, ona stanowi cechę jego człowieczeństwa – być człowiekiem to znaczy być aktorem – być człowiekiem to znaczy udawać człowieka – być człowiekiem to »zachowywać się« jak człowiek, nie będąc nim w samej głębi – być człowiekiem to recytować człowieczeństwo (...) Przecież nie tak, że człowiek ma się pozbyć swojej maski – gdy poza nią nie ma żadnej innej twarzy – tu tylko można żądać, aby uprzytomnił sobie swoją sztuczność i ją wyznał” („Dziennik 1957–1961”).

„Ślub”: „Jest snem. Snem Henryka, żołnierza polskiego podczas ostatniej wojny, gdzieś we Francji, w wojsku francuskim, walczącego z Niemcami. W tym śnie dochodzą do głosu lęki Henryka o rodzinę, pozostawioną w Polsce, ale też niepokoje bardziej zasadnicze człowieka współczesnego na przełomie epok (...) »Ślub« jest i senny i pijany i szalony, ja sam nie umiałbym odczytać go w całości, tyle tu mroku” („Testament”).
Dramat pisany w latach 1944-45, ukazał się w Paryżu w 1953 r. Prapremiera „Ślubu” odbyła się (bez zgody autora) 6 kwietnia 1960 r. w Teatrze Studenckim przy Politechnice Śląskiej w Gliwicach. Reżyserem był Jerzy Jarocki (w sumie wystawiał sztukę sześciokrotnie), scenografem – Krystyna Zachwatowicz. W 1963 r. w paryskim w Théâtre Récamier wystawił go z wielkim powodzeniem argentyński reżyser Jorge Lavelli (w scenografii Zachwatowicz).

„Trans-Atlantyk”: Pierwsza powieść pisana na emigracji (w latach 1948-50), wydana w 1953 roku w Paryżu.
„Jest po trosze wszystkim, co chcecie: satyrą, krytyką, traktatem, zabawą, absurdem, dramatem – ale niczym nie jest wyłącznie, ponieważ jest tylko mną, moją »wibracją«, moim wyładowaniem, moją egzystencją. Czy to Polsce? Ależ ja nigdy nie napisałem jednego słowa o czymś innym, jak tylko o sobie – nie czuję się do tego upoważniony” (z przedmowy do “Trans-Atlantyku”).
„Opowiadam staroświecko-gawędziarską prozą, jak to w przeddzień wojny w Argentynie wylądowałem, jak wybuch wojny tam mnie złapał (...) »Trans-Atlantyk« rodził mi się poniekąd jako »Pan Tadeusz« ŕ rebours” („Testament”).

Ziemiańska: Przedwojenna kawiarnia warszawska w pobliżu placu Wareckiego: „był to budynek w sensie duchowym kilkupiętrowy (...). Parter stanowiła rozmaita młodzież (...). Pierwsze piętro to byli przede wszystkim »poeci proletariatu« (...). Następne piętra stanowiły już »nazwiska« (...) A na samym szczycie, nawet w fizycznym znaczeniu, bo na półpiętrze wyniesionym ponad tłum, świetniał stolik Skamandrytów” („Wspomnienia polskie”). „Stolik” Gombrowicza – miejsce intelektualnych prowokacji i żartów – tworzyli m.in.: Bella Gelbard, Stefan Otwinowski z żoną Ewą, Stanisław Piętak, Światopełk Karpiński, Janusz Minkiewicz.

Życie: „Zawsze ze wzruszeniem odkrywam obecność logiki w chaosie mojej egzystencji. Jestem mistyk, gdy pochylam się nad moim życiem” („Testament”).

Opr. TC, MF, TF, AK, MK

Powyższy tekst ukazał się w 19. numerze "Tygodnika Powszechnego" w związku z tym, że rok 2004 został ogłoszony rokiem Gombrowicza. Znaleźć go można było na stronie www.tygodnik.onet.pl.





Autor: Katarzyna Wąsala
Komentarze + Dodaj komentarz
Zapraszamy do wyrażania opinii, redakcja portalu Interklasa.
 
Nasi partnerzy:
MEN SchoolNet eTwinning Związek Powiatów Polskich PCSS
Cisco OFEK Przyjazna Szkoła Fundacja Junior FIO CEO
Parafiada net PR Orange IMAX Cinema City WSP TWP
IMAGE PPI-ETC ArcaVir Master Solution Device


Projekt Polski Portal Edukacyjny Interkl@sa
powstał i był realizowany w latach 2000-2011 dzięki wsparciu
Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".


Pytania i uwagi: portal@interklasa.pl

Regulamin portalu /  Polityka prywatności /  Ochrona własności intelektualnej /  Zasady korzystania / 
Wyłączenie odpowiedzialności /  Biuro prasowe /  Zasady współpracy /  Redakcja /  Kontakt

Przejdź na stronę ucznia Przejdź na stronę nauczyciela Przejdź na stronę rodzica Certyfikat sieciaki.pl Przyjazna strona kidprotect.pl