niedziela 09 sierpnia 2020 imieniny Rolanda i Romana 1516 - Zmarł Hieronim Bosch
Do końca roku pozostało: 0 dni
Przysposobienie obronne
Interaktywna mapa szkół
Język polski Historia WOS Sztuka (plastyka i muzyka) Języki obce Religia i etyka
Matematyka Fizyka i astronomia Chemia Biologia Przyroda Geografia Technika Informatyka
Przedmioty zawodowe WF Ścieżki edukacyjne Wychowanie przedszkolne Nauczanie zintegrowane Więcej
Wizja przyszłej wojny w świetle książki "Wojna i antywojna" A. Tofflera

II. Wizja przyszłej wojny

To co będzie się działo w czasie wojny całkowicie nowego typu składa się z wielu obrazów, pojęć, sytuacji i zmian jakie nastąpią w technice i tym co można nazwać czynnikiem ludzkim do chwili rozpoczęcia konfliktu. Trudno jest oczywiście przedstawić wiernie jego wygląd. Na pewno będzie składał się kilku przedstawionych składników (prawdopodobnie ze wszystkich), być może z takich, które nie są jeszcze znane.

 

1. Żołnierz

Duże wrażenie wywołuje przytoczony przez autora obraz żołnierza amerykańskiego z czasów Pustynnej Burzy, gdy na pytanie reportera: „Masz cykora?" odpowiedział: "Pyta pan, czy się boję? Nie. Być może odczuwam swoistą odmianę niepokoju..."

Żołnierz następnej ery nie jest mięsem armatnim, nie jest też ślepym wykonawcą odgórnie wydawanych rozkazów. W swoim działaniu ma pewną autonomię. Aby móc z niej skorzystać musi być odpowiednio przygotowany i wyposażony. Pierwsza istotna sprawa to ogólne wykształcenie, znajomość języków obcych i płynące z niego pożytki jak zrozumienie dla odmienności kulturowej a co za tym idzie łatwiejsze rozpoznanie „w terenie". Druga to wielomiesięczny (często wieloletni) trening obejmujący wszystkie możliwe sytuacje, kosztujący niebagatelne sumy pieniędzy. Przy takim podejściu do umiejętności „bojowych" prawie oczywiste jest , że nie może to być osoba z przypadku ani tym bardziej z przymusu. Jedynie ktoś, kto świadomie zdecydował się na takie „rzemiosło" będzie w stanie opanować jego tajniki i na bieżąco je udoskonalać. Podobnie jak w sferze cywilnej i tutaj najbardziej liczyć się będzie nie siła czy uzbrojenie, lecz wiedza jaką dysponuje. Nie chodzi tu wyłącznie o wiedzę wojskową, ale też (może nawet przede wszystkim) z innych dziedzin nauki. Do dyspozycji żołnierza będzie oddane mnóstwo nowych urządzeń. W umundurowaniu chroniącym przed wszystkimi możliwymi rodzajami skażeń integralne miejsce znajdzie telefon lub inne urządzenie do komunikowania się niewrażliwe na zakłócenia czy podsłuch, komputer o możliwościach zapierających dech w piersiach niejednemu ich obecnemu użytkownikowi. Superwytrzymała odzież pomieści też w sobie gogle noktowizyjne, przyrządy celownicze i inne nie znane w dniu dzisiejszym urządzenia. Wizje małych rakiet czy innych przyrządów do latania dla pojedynczego żołnierza wydają się jeszcze odległe, ale czy nie równie fantastycznie brzmiała wizja łodzi podwodnej według J. Verne? Dlatego sprawniejsze poruszanie się w terenie zapewni niedługo „coś" do wykonywania skoków na dużą odległość czy wysokość. Inteligentny „garnitur", który zapamiętuje a następnie odtwarza zautomatyzowane czynności jak na przykład maszerowanie podczas gdy jego użytkownik odpoczywa czy nawet śpi jest na pewno marzeniem niejednego dowódcy.

Truizmem będzie stwierdzenie, że i tak najważniejszy jest człowiek. Przygotowanie żołnierza obejmie zatem również jego psychikę, aby stał się odporny na działanie wszystkiego co mogłoby jej zaszkodzić. Tak przygotowany wojownik będzie miał większą sprawność i skuteczność co spowoduje, że wszystko co na niego zostanie wydane zaowocuje należycie.

 

2. Roboty i komputery

Na przyszłym polu walki obok żywego żołnierza stanie inny - „mechaniczny". Cudzysłów jest tu na miejscu gdyż napęd czy sterowanie takim robotem nie musi (i pewnie nie będzie) się odbywać na drodze prostych połączeń kablowych czy radiowych, ale wyrafinowanych kodów niemożliwych do złamania. Przodkowie takich robotów, służą już dziś w jednostkach antyterrorystycznych na lotniskach czy w innych ważnych aczkolwiek niebezpiecznych miejscach. Hollywoodzkie wyobrażenia Terminatora, pewnie nie są możliwe do natychmiastowego zastosowania, ale wysoce prawdopodobne jest iż robot-żołnierz otrzyma pewną autonomię. Dzięki temu nie możliwe będzie wpłynięcie na jego działanie poprzez zakłócenie łączności między nim a operatorem (takiej łączności po prostu nie będzie). Swoją działalność rozpocznie niezależnie od obecności swoich mocodawców w określonym czasie czy warunkach wymagających jego działania. Wyrafinowana technologia pozwoli na współdziałanie wielu niezależnych robotów i to przy bieżącej samodzielnej ocenie sytuacji.

Na razie do kategorii prostych robotów można zaliczyć używane do obserwacji powietrznej w Zatoce Perskiej bezzałogowe rozpoznawcze samoloty typu Pionieer. Inna możliwością zastosowania robotów jest pozorowanie działań w celu zmylenia przeciwnika. Samoczynne, zaawansowane technicznie roboty mogą dokonywać ataków na miejsca o mniejszym znaczeniu strategicznym w celu odwrócenia uwagi atakowanej strony od rzeczywistego kierunku działań. Użyte w ten sposób „oddziały" pozwolą zaoszczędzić wiele ludzkich istnień, nie licząc sprzętu i innych środków.

Czy istnieje jakieś zagrożenie z tej strony? Oczywiście. Wyobraźmy sobie sytuację w której robot-żołnierz zostaje zatrzymany i przeprogramowany tak, iż jego celem stanie się niedawny jego mocodawca. Nie pomogą tu żadne zapewnienia konstruktorów. Walka między programistami „legalnymi" i hakerami nie skończy się, tak jak nie skończyła się walka między pancerzem a pociskiem do jego niszczenia. Innym zagrożeniem jest postępująca wciąż praca nad sztuczną inteligencją. Jeżeli żołnierz-robot zostanie w nią wyposażony, być może osiągnie kiedyś taki stan świadomości w którym nie zechce mu się nadstawiać karku za ludzi i obróci się przeciwko nie tylko swoim zwierzchnikom, ale i przeciwko wszystkim ludziom jako swoim przeciwnikom w samoistnym istnieniu.

Jakiekolwiek są wyobrażenia na temat konstrukcji, sposobu napędzania czy sterowania naszymi zastępcami są one albo przesadne albo niepełne. Pewne jest to, że za „kilka" lat staną przy naszym boku.

Słowo komputer już dawno przestało znaczyć tyle co maszyna wielkości stodoły, zdolna do wykonywania setek czy milionów operacji na sekundę. W zasadzie już teraz mamy komputer na każdym kroku. Drukarka biletów w autobusie, elektroniczny układ sterujący pracą silnika, klimatyzacji i nawigacji w samochodzie. Laptop i telefon komórkowy to urządzenia bez których wiele osób nie wyobraża sobie codziennego życia.

Koniec możliwości technicznych w konstrukcji tradycyjnych komputerów może nastąpić przy zachowaniu tempa rozszerzania parametrów już niedługo. Niewyobrażalne nawet dzisiaj możliwości zapewni wtedy komputer świetlny. Nie chodzi tu bynajmniej o zasilanie przy pomocy światła, ale o sposób przenoszenia danych. W chwili gdy wymiary układów scalonych spowodują takie zbliżenie ścieżek, iż przewody zaczną oddziaływać na siebie wzajemnie, powodując zakłócenia w pracy układu, wiązki światła będą mogły swobodnie przecinać się nie zniekształcając przenoszonych danych. Zrobią to przy okazji z prędkością maksymalną jaka jest obecnie znana. Już stosowane w łączności światłowody przyczyniły się do bardzo dużego powiększenia wydajności w przesyłaniu wszelkich danych.

Dużą rolę w niezawodności przepływu informacji ma oczywiście system łączy. Stosowany dotychczas "system drzewa" w czasie awarii odcinał przepływ informacji w całej gałęzi. System "szachownicy" pozwoli na jej przepływ nawet w przypadku poważnych uszkodzeń. Niestety szeroki dostęp do sieci komputerów, w której znajdują się wszystkie instytucje wojskowe i cywilne umożliwia ich łatwiejsze atakowanie. Kto wie czy polem walki za kilka lat nie stanie się wirtualna rzeczywistość. Przy czym może okazać się, że trudno będzie odróżnić rzeczywistość „rzeczywistą" od pozornej.

 

3. Zmiany w przyrodzie

Pod pojęciem zmian przyrody w sensie tematu niniejszej pracy i książki na której ona bazuje, należy rozumieć zarówno szeroko zakrojone działania mogące zmienić np. klimat danego regionu czy kontynentu jak i zmiany wewnątrz organizmów żyjących. Przy czym mogą to być zmiany pojedynczych osobników oraz równie dobrze całych gatunków i ras zwierząt oraz roślin. Metody kuracji genowych żywo dyskutowane obecnie oraz inne sposoby na zmianę cech osobników przedstawione w „Wojnie i antywojnie", mogą doprowadzić do powstania super-ludzi odpornych na działanie gazów bojowych, promieniowania czy innych czynników rażenia. Drugi biegun takich działań, to świadome i precyzyjne zarażanie (zabijanie?) wybranych, różniących się od pożądanego wzorca osobników, przy pomocy odpowiednio spreparowanych patogenów. Działając przy pomocy przestrojonego wirusa, bakterii lub grzyba uda się „wyeliminować" na przykład ludzi o niewłaściwym kolorze skóry. Podobnie przygotowane szkodniki zaatakują wybrane gatunki czy odmiany roślin. Można w ten sposób zniszczyć na przykład zbiory rośliny odmiany jaka występuje jedynie na terenie przeciwnika nie ryzykując utraty własnych plonów.

Pole manewrów jest tu bardzo szerokie i mimo obaw Tofflera, współczesnej ludzkości a nawet prawdopodobnych ograniczeń prawno-międzynarodowych jakie powstaną aby wyeliminować ryzyko niepożądanych działań znajdzie się ktoś, kto pokusi się o trudne do przewidzenia w skutkach eksperymenty w tym kierunku. Stawką będzie jak zwykle przewaga, którą będzie można wykorzystać dla własnych celów.

Drugim, według mnie mniej prawdopodobnym aspektem zmian w przyrodzie, będzie sygnalizowany wcześniej kierunek głębokich zmian środowiska. Mniej prawdopodobnym, przy technologicznym postępie ludzkości, nie znaczy niemożliwym. Planowane jeszcze przez Lenina zawrócenie syberyjskich rzek w celu niedopuszczenia do zamarzania portów (wojennych) na dalekiej północy Rosji, na szczęście nie zrealizowane, może okazać się zadaniem wykonalnym. Podobnie jak możliwe stanie się wycięcie przy pomocy lasera dziury ozonowej nad terytorium przeciwnika. Wpływając na zmianę kierunku prądów morskich czy powietrznych łatwo doprowadzi się do klęsk żywiołowych na wyznaczonym terytorium. Wtedy bez jednego wystrzału najeźdźca opanuje terytorium zgłodniałych i wycieńczonych przeciwników.

Analogicznie do najprostszej broni, czyli kija i taka ma dwa końce. Może się okazać, że przeprowadzone zmiany wpłyną na środowisko w niezamierzonym i znacznie szerszym stopniu niż się spodziewano. Równie dobrze planowane przywrócenie do stanu pierwotnego nie uda się z powodu nieprzewidzianych okoliczności. Dlatego istnieje międzynarodowy układ zakazujący militarnych czy tez innego rodzaju wrogich wobec któregoś z pozostałych państw zastosowań techniki, prowadzących do zmiany naturalnego środowiska, a mających rozległe, długotrwałe czy poważne następstwa.

Przy omawianiu tego zagadnienia Toffler stawia tezę, iż za późno jest zastanawiać się nad zapobieganiem proliferacji broni wchodzącej do użycia lub obecnie używanej. Już dziś należy zastanawiać się nad bronią, która pojawi się za mniej więcej trzydzieści lat. Inaczej po tym czasie będziemy rozstrzygać problemy, które mogłyby się nie pojawić.

 

4. Bezkrwawa wojna

Samo połączenie słów „wojna" i „bezkrwawa" wydaje się niemożliwe do przyjęcia. Idea takiej wojny wiąże się ściśle z pojęciem nieśmiercionośności", to jest takich działań, które ograniczą się do unieszkodliwienia przeciwnika bez jego zabijania. Można przyjąć, iż maksymalizacja odwrotnego kierunku to jest śmiercionośności jest już za nami. Światowe mocarstwa uznały bowiem, iż użycie takich środków jak broń atomowa doprowadzi do zbyt wielkich strat. Jesteśmy więc świadkami dziejowego przełomu. Technologie prowadzące do minimalizacji przelewu krwi już istnieją. Póki co nie są jednak zebrane w system pozwalający im na ich prosty przekład na doktryny wojskowe. Jakby niechcący z pomocą przychodzi tu samo zaawansowanie techniki. Niszcząc komputer czy oprogramowanie sterujące np. stacją radarową czy wyrzutnią rakiet przy pomocy środków nie mających wpływu na ludzi, ograniczamy lub niszczymy zabójczą siłę tych urządzeń.

Przykładem nieśmiercionośnej broni ukazanym w książce jest ultradźwiękowy generator, emitujący fale o bardzo niskiej częstotliwości. Urządzenie to można dostroić w taki sposób, aby powodowało na przykład oszołomienie, mdłości czy utratę kontroli na jelitami. Takie generatory zostały już użyte m. in. we Francji do rozpraszania tłumu. Skutki działania ustają po wyłączeniu urządzenia i nie zaobserwowano innych ubocznych działań. Takie i inne urządzenia zastosowane w czasie wojny przyczynia się do zmniejszenia najdotkliwszych strat: zabijana ludności walczących krajów.


5. Wojna na żywo

Wojna nie może już dziś istnieć bez telewizji. Jest ona potrzebna nie tyle po to by pokazać fakty, co przekonać resztę świata o jej słuszności, zjednać sobie sojuszników, uzyskać pomoc materialną czy wsparcie mediatorów. W zależności od tego jak zostaną przedstawione strony konfliktu opowiemy się po jednej albo po drugiej stronie. Znamienną rzeczą dla naszych czasów jest to, że na miejsce np. katastrofy szybciej docierają reporterzy stacji telewizyjnych niż ekipy ratunkowe. Rywalizacja między sieciami powoduje chęć uzyskania najświeższych wiadomości. Powoli telewizja pokazuje wojnę także od środka, pozwalając widzom oglądać obraz z monitora myśliwca. Dawna jednokierunkowa telewizja typu „nadawca plus widz" powoli ustępuje miejsca telewizji dwu a nawet wielokierunkowej. Oddając telefonicznie swój głos w teległosowaniu wpływamy na przebieg teleturnieju czy nawet filmu. Przy pomocy dekodera cyfrowego możemy sprawdzić stan konta bankowego a nawet połączyć się z internetem. Telewizyjne gry dla dzieci sterujących poczynaniami bohatera gry na ekranie przy pomocy klawiatury telefonu są przy tym wręcz prostackie.

Podając te przykłady chciałem uświadomić czytelnikom jak wielki postęp dokonał się na naszych oczach. Najważniejsze jednak jest to co jeszcze przed nami. Obserwując tempo zmian (a raczej jego przyśpieszenie), możemy śmiało spodziewać się nowych, rewolucyjnych zastosowań telewizji. Możemy też być pewni zastosowania jej w sferze wojskowej. Wszak o wiele bardziej skuteczne niż zrzucenie bomby, może okazać się atak przy pomocy informacji. Ona przecież jest obecnie równoprawnym czynnikiem rażenia. Właściwie spreparowana informacja może doprowadzić do paniki w szeregach przeciwnika, załamać jego morale, uniemożliwić działanie służb cywilnych i wiele innych. Magia telewizji powodująca, że czasami nie sposób oderwać się od oglądania, zapewni skuteczność takich działań. Już dziś niektóre kraje islamskie zabraniają swoim obywatelom oglądania zachodnich programów telewizyjnych, aby nie dopuścić do demoralizacji. Takie zakazy są w dobie narastającej globalizacji niemożliwe do całkowitego kontrolowania. Zasięg telewizji stale rośnie, jej możliwości także. Staje się coraz bardziej „militarna".

 

6. Wiedza

W zasadzie jest to najważniejszy z czynników jaki będzie wpływał na kształt przyszłej wojny (antywojny). Pozostawianie go na koniec moich rozważań ma ukazać jak ważnym. Myśląc kategoriami „drugiej fali" przewagę i to nie tylko militarną na świecie, ma ten kto ma lepszą armię. Teraz i w przyszłości przewagę (także militarną) ma ten, kto dysponuje lepszą wiedzą. Obok informacji, będących jej składnikami to ona jest niematerialną i niemożliwą do bezpośredniej wyceny bronią. Wiedza w zasadzie nie zależy nawet od ukończenia określonego typu szkoły. Największe znaczenie ma taka wiedza, której jeszcze nikt nie posiadł. Na myśl przychodzą tu nieraz wieloletnie badania takich czy innych uczonych nad zjawiskiem, którego zastosowanie do czegokolwiek wydaje się nie niemożliwe. A jednak kto wie czy poznanie zwyczajów np. mrówek danego gatunku nie okaże się bardzo ważną militarnie wiedzą. Być może za pomocą takich a nie innych owadów przeprowadzony będzie atak na ważny obiekt przeciwnika, czy to jako nosicieli mikroładunków wybuchowych czy też jako żywej broni atakującej bezpośrednio. Pieniądze wydane na badania pozornie bez sensu, czasami zwrócą się z nawiązką. Wiedza jest czymś czego nie da się odebrać w prosty sposób (pomijając techniki, być może już opracowane a służące do „kasowania" zawartości naszego umysłu bądź jej odczytania). Z tej przyczyny jest to broń wielorazowego użytku, łatwa do uaktualnienia a dostatecznie utrwalona nie „rdzewieje". W erze masowej „produkcji" informacji, wiedza staje się szeroko dostępna. Wystarczy włączyć komputer i wskoczyć do internetu. Nie ma jednak w przyrodzie (a póki co jesteśmy jej częścią) nic za darmo. Informacje napływające do nas ze wszystkich stron zaczynają nas przerastać. Pochłaniamy dobrowolnie lub bez naszej aprobaty niezliczone ilości faktów, liczb i pojęć. Z tego gąszczu nie jest łatwo wyodrębnić wyłącznie potrzebne nam wiadomości. Jesteśmy także skazani na celowe i niecelowe (np. poprzez nierzetelność badaczy) wprowadzanie w błąd.

Prawdopodobnie w czasie przyszłych wojen znikną całkowicie wojskowe jednostki naukowo-badawcze. Panująca się już obecnie praktyka pozyskiwania wiedzy cywilnej do celów wojskowych, odwraca panującą do niedawna, gdzie osiągnięcia wojskowych czasami ściśle tajnych jednostek badawczych, trafiały najpierw do wojska a w następnej kolejności (po latach) do zastosowań cywilnych. Obecnie nie warto inwestować w kosztowne badania czy eksperymenty gdy odpowiednią wiedzę mamy w zasięgu ręki. Wraz z globalizacją dostępność wiedzy rośnie i nie ma w zasadzie ograniczeń co do jej pochodzenia. Siedząc przed ekranem komputera łatwo uzyskamy informacje na dowolny temat. Taką informację z tego samego powodu trudno już dziś ukryć. Dużą rolę, pewnie większą niż dotychczas osiągnie szpiegostwo. Dzięki niemu (jak dotychczas) szybko osiągnie się efekty przy użyciu mniejszych nakładów. Istota jego działalności dotyczyć będzie (dotyczy) wywiadu przemysłowego. I znów dla odmiany celem działań nie będzie gotowy produkt techniki, ale środek do jego wytworzenia np. program do napisania programu programującego działania rakiet samosterujących. W takiej sytuacji pomocą będzie niekompatybilność systemów łączności, czyli problem "wieży Babel", ale broniąc się w ten sposób zamyka się własną drogę do zdobywania wiedzy.

Wojna następnej epoki zacznie się prawdopodobnie od drenażu mózgów, czyli takich działań na terenie przeciwnika, aby osłabić jego potencjał intelektualny. Może w tym pomóc sam nieprzyjaciel poprzez np. zjawiska społeczno-ekonomiczne na jego terenie. W taki sposób Niemcy w czasie II wojny światowej osłabili własny potencjał intelektualny wypędzając Żydów lub pozbawiając ich życia. Fanatyzm islamski, którego wszyscy prawie się obawiają, może się podobnie okazać bronią obusieczną, stawiając przed wiernymi zbyt wiele wymagań. Biorąc pod uwagę wiedzę jako czynnik decydujący o przewadze militarnej, być może działania wojenne na terenie przeciwnika zaczną się od porwań naukowców lub takich działań, które doprowadzą do samodzielnego opuszczenia ich kraju i osiedlenia się w innym.

W okresie nauki szkolnej każdy z nas przyswoił sobie zapas wiedzy. Wiedza ta prędzej czy później, w różnych fragmentach okazała się bezużyteczna. Zdolnością jaka będzie poszukiwana stanie się oduczanie. Przy wzrastającym tempie "produkcji" informacji ilość rzeczy o których trzeba będzie zapomnieć oczywiście także znacząco wzrośnie. Przez analogię do pojęcia antywojna autor przedstawia pojęcie antywiedza. Nie jest i nie będzie to proste działanie, które można by nazwać dezinformacją przeciwnika, ale szeroko zakrojone działania w wielu dziedzinach, których rozmiar trudno przewidzieć.

Podsumowując niniejszy rozdział można określić dwa zasadnicze i strategiczne cele działań wojennych. Jeden z nich to wykradanie i osłabianie wiedzy przeciwnika. Drugi o wiele ważniejszy to ochrona własnej wiedzy przed atakiem. Jedno jest pewne, wiedza będzie najgroźniejszym czynnikiem rażenia w wojne nowego typu.





Autor: Mirosław Stański
nauczyciel ZSP nr 4 w Siedlcach

Komentarze + Dodaj komentarz
Zapraszamy do wyrażania opinii, redakcja portalu Interklasa.
 
Nasi partnerzy:
MEN SchoolNet eTwinning Związek Powiatów Polskich PCSS
Cisco OFEK Przyjazna Szkoła Fundacja Junior FIO CEO
Parafiada net PR Orange IMAX Cinema City WSP TWP
IMAGE PPI-ETC ArcaVir Master Solution Device


Projekt Polski Portal Edukacyjny Interkl@sa
powstał i był realizowany w latach 2000-2011 dzięki wsparciu
Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".


Pytania i uwagi: portal@interklasa.pl

Regulamin portalu /  Polityka prywatności /  Ochrona własności intelektualnej /  Zasady korzystania / 
Wyłączenie odpowiedzialności /  Biuro prasowe /  Zasady współpracy /  Redakcja /  Kontakt

Przejdź na stronę ucznia Przejdź na stronę nauczyciela Przejdź na stronę rodzica Certyfikat sieciaki.pl Przyjazna strona kidprotect.pl