piątek 19 kwietnia 2019 imieniny Adolfa i Tymona 1824 - Zmarł George Byron
Do końca roku pozostało: 0 dni
Rodzic
Interaktywna mapa szkół
Język polski Historia WOS Sztuka (plastyka i muzyka) Języki obce Religia i etyka
Matematyka Fizyka i astronomia Chemia Biologia Przyroda Geografia Technika Informatyka
Przedmioty zawodowe WF Ścieżki edukacyjne Wychowanie przedszkolne Nauczanie zintegrowane Więcej
Metoda rozwiązywania konfliktów

Dwa nietrafne rozpatrywania sprawy: zwycięstwo i porażka. Rozwiązywanie konfliktów metodą "bez porażek"

Dwa nietrafne rozpatrywania sprawy: zwycięstwo i porażka 

W procesie wychowania dziecka rodzice najczęściej stosują, jak już pisałem, dwie metody:

  1. metoda pierwsza - „ja zwyciężam - ty przegrywasz”
  2. metoda druga - „ja przegrywam - ty zwyciężasz”.

Stosują czasami konsekwentnie jedną z nich, a czasami je „mieszają”. W każdym przypadku, na dłuższą metę nie jest to najlepsze rozwiązanie.

W pierwszej sytuacji dziecko czuje się i jest - mówiąc ogólnie - pokrzywdzone.
Ilekroć zmuszacie dziecko poprzez użycie władzy i autorytetu, aby coś zrobiło, tyle razy odmawiacie mu sposobności uczenia się wewnętrznej dyscypliny i odpowiedzialności za siebie.
W drugiej z kolei, rodzic czuje niechęć do własnego dziecka, co i tak się na nim niekorzystnie odbije. W przypadku stosowania „mieszaniny” sytuacja jest podobna.                                    

Rozwiązywanie konfliktów metodą "bez porażek" 

Metoda „bez porażek”, nazywana metodą trzecią, jest skuteczną alternatywą dla stosowania metody pierwszej i drugiej. Można ją z powodzeniem stosować do rozwiązywania konfliktów powstałych między rodzicami a dziećmi i nie tylko. Jak zatem wygląda metoda trzecia w praktyce?

Sytuacja polega na konflikcie potrzeb między jednym z rodziców a dzieckiem. Strona rodzicielska prosi dziecko, by razem z nią starało się znaleźć rozwiązanie, które byłoby do przyjęcia dla obu stron (poszukując tego rozwiązania, stosuje wszystkie poznane sposoby okazywania akceptacji, przede wszystkim czynne słuchanie).

Każda strona może proponować różne możliwe rozwiązania. Obie strony każde takie proponowane rozwiązanie oceniają krytycznie (krytykujemy pomysł a nie pomysłodawcę - to zasadnicza różnica!) i ostatecznie decydują się na to, które okazuje się najlepsze do przyjęcia przez obie strony. Gdy decyzja rozwiązania została podjęta, żadna z uczestniczących osób nie potrzebuje go okraszać ani wmawiać, bo zostało (rozwiązanie) już przyjęte przez obie strony. Zastosowanie siły ani władzy nie jest konieczne, by wymusić zgodę, bo żadna ze stron nie sprzeciwia się decyzji.  

Przedstawię teraz, na przykładzie, dla porównania, rozwiązanie tego samego problemu metodą pierwszą, następnie drugą i na końcu metodą trzecią.

Konflikt między ojcem i jego 13-letnią córką.

Metoda pierwsza: „ja zwyciężam - ty przegrywasz” 
Córka: Cześć. Idę do szkoły.
Ojciec: Deszcz pada, kochanie, a ty nie włożyłaś płaszcza od deszczu.
Córka: Nie potrzebuję go.
Ojciec: Nie potrzebujesz go?! Przemokniesz, zniszczysz ubranie i dostaniesz kataru.
Córka: Tak bardzo nie pada.
Ojciec: A właśnie, że mocno pada!
Córka: Nie włożę płaszcza od deszczu, nie lubię w nim chodzić.
Ojciec: Posłuchaj, kochanie, wiesz, że będzie ci cieplej i sucho, jeśli go włożysz. Proszę cię, idź i przynieś go.
Córka: Nienawidzę płaszcza od deszczu! Nie włożę go!
Ojciec: Natychmiast wracaj do swojego pokoju i przynieś płaszcz od deszczu! Nie pozwolę ci w taki dzień iść do szkoły bez płaszcza przeciwdeszczowego.
Córka: Ale ja go nie chcę.
Ojciec: Żadne „ale" - jeśli go nie włożysz, mama i ja zabronimy ci wychodzić z domu.
Córka: (z wściekłością) Dobra, wygrałeś! Włożę ten okropny płaszcz.


(Ojciec postawił na swoim. Jego rozwiązanie - żeby córka włożyła płaszcz - zwyciężyło, choć ona nie chciała tego. Rodzic zwyciężył, a dziecko zostało pokonane. Nie było zadowolone i szczęśliwe z powodu rozwiązania, ale skapitulowało wobec rodzicielskiej groźby, że użyje władzy (kary).)

Metoda druga: „ja przegrywam - ty zwyciężasz. 
Córka: Cześć. Idę do szkoły.
Ojciec: Deszcz pada, kochanie, a ty nie włożyłaś płaszcza od deszczu.
Córka: Nie potrzebuję go.
Ojciec: Nie potrzebujesz go?! Przemokniesz, zniszczysz ubranie i dostaniesz kataru.
Córka: Tak bardzo nie pada.
Ojciec: A właśnie, że mocno pada!
Córka: Nie włożę płaszcza od deszczu, nie lubię w nim chodzić.
Ojciec: Ale ja tego chcę.
Córka: Nienawidzę tego płaszcza - nie chcę go nosić! Jeśli mnie do tego zmusisz, będę na ciebie wściekła!
Ojciec: (zrezygnowany) Dobra, idź już bez tego płaszcza, skoro jesteś taka uparta.


(Dziecko postawiło na swoim - zwyciężyło, a jego ojciec poddał się. Rodzic na pewno nie był zadowolony z rozwiązania, a jednak skapitulował wobec groźby dziecka, że użyje swojej siły (w tym wypadku, że będzie wściekła na ojca).)  

Metoda pierwsza i druga wykazują podobieństwa, chociaż rezultaty różnią się całkowicie od siebie. W obydwu każda osoba chciałaby przeprowadzić swoją wolę i próbuje drugą przekonać, aby to zaakceptowała.  

Metoda trzecia: „bez porażek" 
Córka: Cześć. Idę do szkoły.
Ojciec: Deszcz pada, kochanie, a ty nie włożyłaś płaszcza od deszczu.
Córka: Nie potrzebuję go.
Ojciec: Tak bardzo pada, obawiam się, że przemoczysz ubranie i złapiesz niezły katar, a to nie jest nam obojętne.
Córka: Ale ja nie włożę płaszcza od deszczu.
Ojciec: To znaczy, że w żadnym wypadku nie chcesz nosić swego płaszcza przeciwdeszczowego.
Córka: Zgadza się, nienawidzę go.
Ojciec: Naprawdę nienawidzisz swojego płaszcza od deszczu.
Córka: Właśnie, bo jest w kratkę.
Ojciec: Nie podoba ci się coś, co jest w kratę?
Córka: W naszej szkole nikt nie nosi płaszcza przeciwdeszczowego w kratkę.
Ojciec: Nie chcesz być jedyna, która chodzi w takim płaszczu.
Córka: Nie chcę. Wszyscy noszą jednokolorowe płaszcze przeciwdeszczowe: albo białe, albo niebieskie czy zielone.
Ojciec: (do tej pory - diagnozując problem - stosował tylko czynne słuchanie, teraz zaczyna wspólnie z dzieckiem rzeczywiście rozwiązywać problem) Aha, to mamy prawdziwy problem. Ty nie chcesz nosić płaszcza przeciwdeszczowego, bo jest w kratę, a ja z całą pewnością nie chcę, żebyś się przeziębiła. Może wpadnie ci do głowy jakieś rozwiązanie, które mogłoby zadowolić i mnie, i ciebie?
Córka: (chwila namysłu): Może mogłabym pożyczyć sobie płaszcz mamy?
Ojciec: Jak on wygląda - jest jednokolorowy?
Córka: Tak, jest biały.
Ojciec: Sądzisz, że mama pozwoli ci go dzisiaj włożyć?
Córka: Zapytam. (Wraca po chwili z białym płaszczem: rękawy za długie, zawija je.) Mama się zgodziła!
Ojciec: Jesteś teraz zadowolona?
Córka: Oczywiście, ten jest fajny.
Ojciec: No, myślę, że w nim nie zmokniesz. Jeśli jesteś zadowolona - to ja też.
Córka: No to na razie.
Ojciec: Na razie - i powodzenia w szkole.

(Co się wydarzyło? Najwyraźniej córka z ojcem rozwiązali swój konflikt ku obopólnemu zadowoleniu. Rozwiązali go prędko. Ojciec nie musiał odgrywać roli sprzedawcy i tracić czas na zachwalanie płaszczy przeciwdeszczowych w kratę, jak to bywa przy zastosowaniu pierwszej metody. Nie było także działania z pozycji siły - ani ze strony ojca, ani ze strony jego córki. Po rozwiązaniu konfliktu rozeszli się pełni wzajemnie dobrych uczuć. Ojciec mógł powiedzieć: „ Powodzenia w szkole
i rzeczywiście tego życzyć, a dziecko mogło pójść do szkoły bez strachu czy zażenowania z powodu płaszcza w kratę.)

Stosując metodę „bez porażek” w przedstawianiu problemu (przyczyn konfliktu), istotny jest sposób wyrażania swoich uczuć lub odczuć przez rodzica. Należy mówić o swoich uczuciach (potrzebach, obawach, pragnieniach itp.) w pierwszej osobie, tzn. „ja”. Wypowiedzi typu „ty” hamują dalszą konstruktywną rozmowę, skłaniając dziecko do pominięcia potrzeb rodzica w rozwiązaniu konfliktu albo w ogóle do zaniechania starań dążących do porozumienia.

Tak więc podejmując próbę, wspólnego z dzieckiem, rozwiązania danego konfliktu, mówmy szczerze o tym jakie uczucia w nas się pojawiają, co czujemy, jakie odnosimy wrażenia i rzetelnie (bez negatywnych emocji) je dziecku przedstawmy. Jeśli nie będzie w tym obwiniania dziecka - ono na pewno to doceni i zrozumie. To będzie miało odzwierciedlenie w jego postępowaniu „liczącym się” z potrzebami rodzica, uwzględniającym je szczerze, spontanicznie i naprawdę chętnie.





Autor: Mgr Iwo Iwaszków
Komentarze + Dodaj komentarz
  • każdy rodzic powinien wypracować własną metodę wychowawczą, niezbednik rodzica (odpowiedzi: 1)
  • Cudze metody wychowawcze wprowadzają sztuczność w relacjach rodzice-dzieci. W sytuacjach napięć i konfliktów rodzic zastanawia się, jakie były zalecenia autora, a nie analizuje sytuacji "tu i teraz" z jej unikalnym kontekstem, przeżyciami/doświadczeniami dziecka. Nasze dzieci to nie są maszyny, które działają tak jak chcemy, gdy zastosujemy określone procedury. Nasze dzieci są istotami z krwi i kości, a naprawdę kochający rodzice powinni sami - kierując się sercem i budując bliskie relacje z dzieckiem - wypracowywać własne, indywidualne strategie postępowania! Jak rodzice mogą oczekiwać od nauczycieli indywidualnego podejścia na lekcji z udziałem ponad 20 uczniów, skoro sami korzystają ze wskazówek dla masowego odbiorcy?
 
Nasi partnerzy:
MEN SchoolNet eTwinning Związek Powiatów Polskich PCSS
Cisco OFEK Przyjazna Szkoła Fundacja Junior FIO CEO
Parafiada net PR Orange IMAX Cinema City WSP TWP
IMAGE PPI-ETC ArcaVir Master Solution Device


Projekt Polski Portal Edukacyjny Interkl@sa
powstał i był realizowany w latach 2000-2011 dzięki wsparciu
Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".


Pytania i uwagi: portal@interklasa.pl

Regulamin portalu /  Polityka prywatności /  Ochrona własności intelektualnej /  Zasady korzystania / 
Wyłączenie odpowiedzialności /  Biuro prasowe /  Zasady współpracy /  Redakcja /  Kontakt

Przejdź na stronę ucznia Przejdź na stronę nauczyciela Przejdź na stronę rodzica Certyfikat sieciaki.pl Przyjazna strona kidprotect.pl