poniedziałek 18 lutego 2019 imieniny Konstancji i Maksyma 1953 - Pierwszy seans filmu trójwymiarowego
Do końca roku pozostało: 0 dni
Rodzic
Interaktywna mapa szkół
Język polski Historia WOS Sztuka (plastyka i muzyka) Języki obce Religia i etyka
Matematyka Fizyka i astronomia Chemia Biologia Przyroda Geografia Technika Informatyka
Przedmioty zawodowe WF Ścieżki edukacyjne Wychowanie przedszkolne Nauczanie zintegrowane Więcej
Jak mówić do nastolatków, żeby nas słuchały, jak słuchać, żeby z nami rozmawiały

Ciągle jeszcze "pilnujemy"

Ciągle jeszcze "pilnujemy"

Z radością zaczynałam następne spotkanie. Pod koniec ostatnich zajęć Jim poprosił mnie na bok i powiedział, jak bardzo go frustruje to, że nie jest w stanie nakłonić swoich nastoletnich dzieci, aby zrobiły to, czego chce, wtedy kiedy chce. Przyznałam, że to istotnie trudne, i powiedziałam mu, że jeśli wytrzyma jeszcze tydzień, to omówimy ten temat bardzo dokładnie.
Kiedy wszyscy zajęli miejsca, napisałam na tablicy temat zajęć:

Metody nakłaniające do współpracy

— Zacznijmy od samego początku — powiedziałam. — Kiedy nasze dzieci były małe, większość czasu poświęcaliśmy na „pilnowanie”. Pilnowaliśmy, czy umyły ręce, wyszczotkowały zęby, zjadły warzywa, poszły do łóżka o właściwej porze, czy pamiętają o tym, aby mówić proszę i dziękuję.
Pilnowaliśmy również, aby nie robiły pewnych rzeczy. Pilnowaliśmy, aby nie wybiegały na ulicę, nie wdrapywały się na stół, nie rzucały piaskiem, nie biły, nie pluły i nie gryzły.Spodziewaliśmy się, że kiedy wejdą w wiek dojrzewania, opanują już większość tego materiału. Ale ku naszemu rozczarowaniu i poirytowaniu, ciągle jeszcze musimy zajmować się „pilnowaniem”. Oczywiście, nasze nastolatki już nie gryzą ani nie wdrapują się na stół, ale większości z nich nadal trzeba przypominać, aby odrobiły lekcje, wywiązywały się z obowiązków, dobrze się odżywiały, regularnie kąpały, nie chodziły zbyt późno spać i wstawały o właściwej porze. Nadal też pilnujemy, aby pewnych rzeczy nie robiły. „Nie wycieraj buzi w rękaw”, „Nie rzucaj ubrań na podłogę”, „Nie blokuj telefonu”, „Nie mów do mnie takim tonem!”
W każdym domu jest inaczej. Każdy z rodziców jest inny. Każdy nastolatek jest inny. O jakich rzeczach w ciągu całego dnia musicie przypominać swoim nastoletnim dzieciom, czego pilnować?
Zacznijmy od rana.

Rano

Rodzice bez chwili wahania zaczęli mówić:
Pilnuję, aby z powrotem nie zasnął, kiedy budzik przestanie dzwonić.
Aby zjadł śniadanie.
Aby nie nosił tych samych rzeczy przez trzy dni z rzędu.
Aby nie przesiadywała godzinami w łazience, bo nikt inny nie może wejść.
Aby znowu nie uciekł mu autobus i aby nie spóźnił się na pierwszą lekcję.
Aby nie wszczynał kłótni z siostrą.
Aby nie zapomniał zabrać kluczy i pieniędzy na drugie śniadanie.

Po południu

— A jak to wygląda po południu? — zapytałam. — Co znajduje się na liście spraw, których musicie dopilnować?
Zadzwoń do mnie do pracy, gdy tylko wrócisz do domu.
Wyprowadź psa.
Zacznij odrabiać lekcje.
Nie jedz byle czego.
Nie sprowadzaj żadnych przyjaciół przeciwnej płci, kiedy nie ma mnie w domu.
Pamiętaj, żeby poćwiczyć grę na pianinie (skrzypcach, saksofonie).
Kiedy wychodzisz z domu, mów mi, dokąd idziesz.
Nie dokuczaj siostrze.

Wieczorem

— Przejdźmy do wieczoru — powiedziałam. — Jakie o tej porze macie polecenia i przypomnienia?
Rodzice zastanawiali się przez chwilę, po czym...
Nie zaszywaj się w swoim pokoju. Posiedź trochę z rodziną.
Nie stukaj palcami po stole.
Nie garb się na krześle.
Nie gadaj cały wieczór przez telefon. Dokończ zadanie domowe.
Nie przesiaduj cały wieczór w internecie. Dokończ zadanie domowe.
Chociaż raz powiedz „dobrze”, kiedy cię o coś proszę.
Chociaż raz odpowiedz mi, kiedy pytam, co się stało.
Nie zużyj całej ciepłej wody, kiedy będziesz brać prysznic.
Pamiętaj, żeby nałożyć aparat na zęby, zanim pójdziesz spać.
Nie siedź do późna. Rano będziesz zmęczony.

— Jestem zmęczona od samego słuchania tej listy — skomentowała Laura. — Nic dziwnego, że pod koniec dnia czuję się taka wyczerpana.
— I nie ma chwili wytchnienia — dodała kobieta o imieniu Gail. — Cały czas pilnuję swoich chłopców — poganiam, popędzam, żeby zrobili to czy tamto. A od czasu mojego rozwodu jest jeszcze gorzej. Czasami czuję się jak musztrujący sierżant.
— Ja to widzę inaczej — powiedział Michael. — Myślę, że jesteś odpowiedzialną matką. Wykonujesz swoje zadanie, robisz to, co należy do rodziców.
— Więc dlaczego — zapytała Gail ze smutkiem — moje dzieci nie robią tego, co do nich należy?
— Moja córka uważa, że tym, co do niej należy — powiedziała Laura — jest dawanie matce w kość. Kłóci się ze mną o każdy najmniejszy drobiazg. Mówię na przykład:
„Przynieś, proszę, brudne naczynia ze swojego pokoju”, a ona na to:
„Przestań mnie wkurzać. Ciągle się mnie czepiasz”.
Przez klasę przebiegł szmer zrozumienia.
— Jak widać — włączyłam się — w wypadku nastolatków nawet najprostsza, najbardziej zwyczajna prośba może wywołać małą kłótnię albo wielką awanturę. Aby lepiej zrozumieć punkt widzenia naszych dzieci, postawmy się na chwilę w ich sytuacji. Zobaczmy, jak zareagujemy na typowe metody, które stosujemy wobec nastolatków, aby ich nakłonić do zrobienia tego, co chcemy. Umówmy się, że ja odegram waszą matkę. Gdy będziecie mnie słuchać waszym „dorosłym uchem”, podajcie, proszę, pierwszą, nieocenzurowaną i emocjonalną odpowiedź.
Przedstawiam dalej różne podejścia, które zastosowałam, oraz reakcje „moich dzieci”.





Autor: Wydawnictwo Media Rodzina
Komentarze + Dodaj komentarz
  • mądre słowa, Ula (odpowiedzi: 0)
  • Książka jest super. Trzeba przeczytać i pomalutku wprowadzać w życie porady autorek, są naprawdę skuteczne! mam najwspanialszą córkę na świecie!
  • Słowa, słowa, słowa ....., Ona17 (odpowiedzi: 0)
  • Mądry artykuł, ale to tylko słowa... Nie ma na co liczyć. Dorośli się nie zmienią, a młodzież nadal jest, była i będzie 'klasyfikowana'. Grupa I- oczekiwani potomkowie Chwała im....<ukłon> grupa dzieci idealnych, pięknych, mądrych, POSŁUSZNYCH! Spełniających marzenia rodziców. Najlepiej by było jeśli uznawali tylko wyższość rodziców, nie wyrażali swojego zdania. Zawsze przyznawali im racje. Grupa II - czarne owce uznawana za margines społeczny. Źli, nie dobrzy, nie zasługujący na szanse, od losu, od ludzi, od rodziców. To oni ''wyrosną na morderców, złodziejów, itd Młodzież nie rozsądna, bez ambicji... BUNTOWNICY ! tak... tylko szkoda, że nie ma im kto pomóc i są z góry przekreślani przez innych... Grupa III-średniacy długo by opisywać... to wszyscy pozostali... łącznie ze mną... Generalnie i tak większość będzie miała w nosie co tutaj napisze.
 
Nasi partnerzy:
MEN SchoolNet eTwinning Związek Powiatów Polskich PCSS
Cisco OFEK Przyjazna Szkoła Fundacja Junior FIO CEO
Parafiada net PR Orange IMAX Cinema City WSP TWP
IMAGE PPI-ETC ArcaVir Master Solution Device


Projekt Polski Portal Edukacyjny Interkl@sa
powstał i był realizowany w latach 2000-2011 dzięki wsparciu
Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".


Pytania i uwagi: portal@interklasa.pl

Regulamin portalu /  Polityka prywatności /  Ochrona własności intelektualnej /  Zasady korzystania / 
Wyłączenie odpowiedzialności /  Biuro prasowe /  Zasady współpracy /  Redakcja /  Kontakt

Przejdź na stronę ucznia Przejdź na stronę nauczyciela Przejdź na stronę rodzica Certyfikat sieciaki.pl Przyjazna strona kidprotect.pl