czwartek 19 września 2019 imieniny Januarego i Konstancji 1620 - Zginął hetman Stanisław Żółkiewski
Do końca roku pozostało: 0 dni
Wiedza o społeczeństwie
Interaktywna mapa szkół
Język polski Historia WOS Sztuka (plastyka i muzyka) Języki obce Religia i etyka
Matematyka Fizyka i astronomia Chemia Biologia Przyroda Geografia Technika Informatyka
Przedmioty zawodowe WF Ścieżki edukacyjne Wychowanie przedszkolne Nauczanie zintegrowane Więcej
Konwencja o prawach dziecka a statut szkoły

Skąd to całe zamieszanie?

Powodem powstania niniejszego tekstu jest rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z dnia 31 stycznia 2002 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie ramowych statutów publicznego przedszkola oraz publicznych szkół (Dz. U. Nr 10, poz. 96). Wprowadziło ono kilka zmian w poszczególnych załącznikach, które popularnie zwane są ramowymi statutami. Proszę – jak to zwykle u mnie bywa – nie gniewajcie się na język, którym staram się Wam przybliżyć temat praw człowieka, ale całość ma być jak najprostsza, a tematyka niełatwa i często nieznana.
Ale do rzeczy. Cytowana zmiana dotyczy generalnie statutów szkół. Co ciekawe, w przedszkolach nie znajduje zastosowania, a przecież dotyczy wyraźnego wskazania na Konwencję o prawach dziecka. Być może jeszcze nie wszyscy uznaliśmy tak do końca przedszkolaków za ludzi, gdyż prawa dziecka zawarte w Konwencji nie są niczym innym jak prawami człowieka, a te są niezbywalne i przynależne każdej istocie ludzkiej... We wszystkich szkołach tj. od podstawówki do liceum lub technikum (nie omijając gimnazjów i pamiętając o zasadniczych zawodowych) wprowadzono wymóg zapisania praw ucznia uwzględniających treść Konwencji o prawach dziecka. I po raz kolejny nieskromnie podkreślę: Konwencja o prawach dziecka, a nie Konwencja praw dziecka. No chyba, że mamy na myśli coś zupełnie innego niż ratyfikowana przez Prezydenta RP w dniu 30 kwietnia 1991 roku Konwencja o prawach dziecka (Dz. U. Nr 120, poz. 526). Wstyd przyznać ale nadal tego typu błędy, w nawet poważnych instytucjach pokutują... Koniec złośliwości – przynajmniej na chwilkę, przecież każdy się może mylić – przynajmniej jeden raz. Nowość – będąca bezpośrednim powodem całego zamieszania - dokładnie brzmi tak: Statut szkoły określa prawa ucznia z uwzględnieniem w szczególności praw zawartych w Konwencji o prawach dziecka oraz tryb składania skarg w przypadku naruszenia praw ucznia. Powrócę do przedszkoli – tam takiego wymogu już nie ma... Trochę groźnie może być w grupie maluchów i ze starszakami niewesoło., chociaż nie do końca o nich zapomniano, bo pozwolono zapisać w statutach przynajmniej ich prawa i obowiązki, wykreślono natomiast sformułowanie gwarantujące „ochronę przed przemocą, ochronę i poszanowanie ich (przedszkolaków) godności osobistej oraz życzliwe i podmiotowe traktowanie”. Skreślenie z listy wychowanków pozostawiono. Brzmi jak słaba tragikomedia jednakże taki jest stan prawny. Nic tutaj do śmiechu. W każdym razie nie rozumiem dlaczego tak potraktowano przedszkolaków – przecież to zupełnie tacy sami ludzie jak inni. Czy one nie mogą domagać się respektowania ich praw? Praw człowieka? Czy ich prawa proceduralne nie dotyczą? Może kiedyś ktoś zwróci na to uwagę? Ja w każdym razie pytam Ministerstwo Edukacji Narodowej i Sportu: dlaczego tak jest? I nie można tego tłumaczyć tym, że istnieją już inne normy prawne gwarantujące przedszkolakom ich prawa!
Ale co z tym fantem w szkołach? Bardzo prosta sprawa. Trzeba dokonać dwóch rzeczy: pierwsza z nich to określić prawa proceduralne (brawo!), po drugie poczytać i „oswoić” Konwencję o prawach dziecka w zakresie praw materialnych. Ale uwaga: prawa proceduralne dotyczyć mają wszystkich praw ucznia nie tylko tych wynikających z treści Konwencji! To tyle. Ale jak się do tego zabrać? Postaram się po kolei wytłumaczyć. Po kolei ponieważ wchodzimy na często zupełnie nieznany grunt praw człowieka... Mógłbym się trochę powymądrzać, że już tyle na ten temat napisałem i nagadałem się i nic z tego nie wyszło (źle to świadczy tylko o mnie...) i trochę to zrobię.




Autor: Maciej Osuch
Komentarze + Dodaj komentarz

Uprawnienia ucznia pracujacego
maria
marzec 14, 2011, 15:58
Wnuk moj chodzi do szkoly i pracuje.Nie wiem jak teraz wygladaja relacje pracodawca uczen.Kiedys uczen pracujacy zwalniany byl na lekcje.Dzisiaj pracodawca nie tylko wykorzystuje mlodego maksymalnie ale tez pomimo doniesionego zaswiadczenia ze szkoly pracodawca mowi a coz mnie to obchodzi,ze ty chodzisz do szkoly i nie zwalnia nawet w soboty.Sobota powinna byc dniem wolnym od pracy.Alesmy sie dorobili kapitalizmu na miare Medrcy Europy.
 
Nasi partnerzy:
MEN SchoolNet eTwinning Związek Powiatów Polskich PCSS
Cisco OFEK Przyjazna Szkoła Fundacja Junior FIO CEO
Parafiada net PR Orange IMAX Cinema City WSP TWP
IMAGE PPI-ETC ArcaVir Master Solution Device


Projekt Polski Portal Edukacyjny Interkl@sa
powstał i był realizowany w latach 2000-2011 dzięki wsparciu
Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".


Pytania i uwagi: portal@interklasa.pl

Regulamin portalu /  Polityka prywatności /  Ochrona własności intelektualnej /  Zasady korzystania / 
Wyłączenie odpowiedzialności /  Biuro prasowe /  Zasady współpracy /  Redakcja /  Kontakt

Przejdź na stronę ucznia Przejdź na stronę nauczyciela Przejdź na stronę rodzica Certyfikat sieciaki.pl Przyjazna strona kidprotect.pl